Jadwiga stoi w kolejce już czterdzieści minut. Przed nią czworo, za nią jeszcze sześcioro. Papiery do wniosku o dodatek mieszkaniowy ma przygotowane wcześniej, starannie ułożone w przezroczystej koszulce. Przegląda telefon, kiedy słyszy głos. — Jadźka? Jadwiga, to ty? Podnosi wzrok. Grzegorz stoi przy sąsiednim okienku, trochę bokiem, jakby przypadkiem się odwrócił. Ma na sobie pogniecioną […]