Z badania przeprowadzonego w maju 2026 roku wśród użytkowników serwisu Sympatia wynika, iż 83 proc. ankietowanych szuka relacji. Poważnym, długoterminowym związkiem interesuje się 55 proc. badanych, a 26 proc. chciałoby znaleźć osobę, z którą mogłoby założyć rodzinę.
Jednocześnie 57 proc. uczestników przyznaje, iż nie prowadzi intensywnych poszukiwań. Część robi przerwę po rozstaniu, ogranicza aktywność w aplikacjach albo nie podporządkowuje randkowaniu całej codzienności.
Singiel nie zawsze mieszka sam
Pojęcie singla obejmuje osoby w bardzo różnych sytuacjach. Są wśród nich ludzie, którzy nigdy nie tworzyli trwałego związku, ale także osoby rozwiedzione, owdowiałe, wychowujące dzieci lub pozostające między kolejnymi relacjami.
Z badania CBOS z 2025 roku wynika, iż 71 proc. Polaków w wieku od 18 do 44 lat pozostawało w małżeństwie albo związku nieformalnym. Pozostałe 29 proc. nie miało partnera. Dane nie pokazują jednak, ilu respondentów wybrało życie solo, ilu szukało relacji, a ilu niedawno zakończyło poprzednią.
Nie należy też utożsamiać singli z jednoosobowymi gospodarstwami domowymi. Według danych Eurostatu przywołanych przez Polski Instytut Ekonomiczny pod koniec 2025 roku stanowiły one 35 proc. wszystkich gospodarstw w Polsce. W 2006 roku ich udział wynosił 22 proc.
Samotnie mieszkają również wdowy, wdowcy, rozwodnicy oraz osoby pozostające w związku, ale prowadzące osobne domy. Wzrost liczby takich gospodarstw pokazuje jednak, iż życie w pojedynkę coraz częściej trwa wiele lat.
Po trzydziestce partner wchodzi w już ułożone życie
Randkowanie po trzydziestce często oznacza łączenie dwóch gotowych codzienności. Pojawiają się obowiązki zawodowe, mieszkanie, kredyt, dzieci z wcześniejszej relacji, opieka nad rodzicami oraz doświadczenia wyniesione z poprzednich związków.
Nowa osoba musi znaleźć miejsce w istniejącym planie dnia, systemie finansów i sieci rodzinnych zobowiązań. Relacja wymaga więc uzgodnienia nie tylko wspólnych zainteresowań, ale także sposobu życia.
Z wiekiem zmieniają się również kryteria wyboru. Oprócz atrakcyjności i wzajemnego zainteresowania liczą się podejście do pieniędzy, podział obowiązków, umiejętność rozmowy oraz reakcja na konflikt.
Osoby po rozwodzie lub trudnym związku częściej zwracają uwagę na sygnały ostrzegawcze. Dotyczy to między innymi przemocy, uzależnień, kłamstw, lekceważenia granic i unikania odpowiedzialności.
Aplikacje zwiększyły wybór, ale nie ułatwiły decyzji
Aplikacje randkowe pozwalają poznawać osoby spoza kręgu znajomych, pracy i najbliższej okolicy. Są szczególnie ważne dla ludzi zamieszkałych w mniejszych miejscowościach, wracających do randkowania po rozwodzie albo mających kilka okazji do nowych znajomości.
Pierwszy kontakt sprowadza się jednak zwykle do zdjęcia, krótkiego opisu i kilku podstawowych informacji. Użytkownik ocenia kolejne profile w kilka sekund, a następna propozycja pojawia się natychmiast po odrzuceniu poprzedniej.
Taki mechanizm skraca czas poświęcany jednej znajomości. Nieudana rozmowa częściej kończy kontakt, niż prowadzi do wyjaśnienia nieporozumienia. Duża liczba profili poszerza wybór, ale może utrudniać podjęcie decyzji.
Badania Pew Research Center pokazują, iż kobiety i mężczyźni inaczej opisują swoje doświadczenia w aplikacjach. Kobiety częściej mówią o nadmiarze wiadomości, niechcianych treściach seksualnych i obawach o bezpieczeństwo. Mężczyźni częściej wskazują na brak odpowiedzi i niewielką liczbę dopasowań.
Terapeuci cytowani przez „The Washington Post” zwracali uwagę, iż wielokrotne odrzucenie, oczekiwanie na odpowiedź i ciągłe przeglądanie profili mogą prowadzić do zmęczenia. Część użytkowników robi więc przerwy, usuwa konta albo ogranicza czas spędzany w aplikacjach.
Kobiety i mężczyźni wskazują na inne trudności
Debata o relacjach często sprowadza różnice między płciami do wzajemnych oskarżeń. Kobietom zarzuca się zbyt wysokie wymagania, a mężczyznom brak dojrzałości i niechęć do zobowiązań. Takie uogólnienia nie pokazują pełnego obrazu.
Kobiety po nieudanych związkach mogą obawiać się nierównego podziału obowiązków domowych i opiekuńczych. Mężczyźni częściej opisują poczucie niewidoczności, presję finansową i brak odpowiedzi podczas randkowania online.
Obie strony mogą szukać trwałej relacji, a jednocześnie ostrożniej podchodzić do kolejnych znajomości. Im dłużej ktoś żyje samodzielnie, tym więcej spraw wymaga uzgodnienia. Dotyczy to miejsca zamieszkania, wydatków, kontaktów z byłymi partnerami, relacji z dziećmi i sposobu spędzania wolnego czasu.
Związek przestał być jedynym modelem dorosłego życia
Spadek liczby małżeństw i wzrost udziału jednoosobowych gospodarstw domowych wskazują na zmianę sposobu organizowania życia. Ślub nie jest już dla wszystkich obowiązkowym etapem dorosłości, a sam fakt pozostawania w parze nie przesądza o poczuciu bezpieczeństwa.
Większa niezależność finansowa i społeczna ułatwia odejście z niesatysfakcjonującej relacji. Nie rozwiązuje jednak problemów związanych z komunikacją, samotnością ani budowaniem zaufania.
Dane z badania Sympatii pokazują, iż większość ankietowanych przez cały czas chce trwałego związku. Zmieniły się przede wszystkim warunki, na jakich ludzie są gotowi go tworzyć.
Coraz więcej singli łączy otwartość na bliskość z ostrożnością. Chcą relacji, ale nie traktują jej jako jedynego potwierdzenia, iż ich życie jest udane.
Źródło: CBOS, Eurostat, Polski Instytut Ekonomiczny, Sympatia, Pew Research Center, „The Washington Post”












