Chatfishing. Czy wiesz, kto naprawdę z Tobą flirtuje?

sexed.pl 3 dni temu

Sztuczna inteligencja może poprawić opis profilu, podsunąć pierwszą wiadomość i przygotować błyskotliwą odpowiedź. Problem zaczyna się wtedy, gdy przestaje pomagać w komunikacji, a zaczyna odgrywać osobę, z którą druga strona myśli, iż rozmawia.

Randkowanie przez aplikacje bywa wyczerpujące. Kolejne dopasowania, podobne pytania, rozmowy urywające się bez wyjaśnienia i konieczność przedstawiania się od początku mogą z czasem przypominać dodatkową pracę.

Nic dziwnego, iż część osób oddaje ją sztucznej inteligencji. Chatbot może napisać opis profilu, wymyślić zabawne rozpoczęcie rozmowy, przeanalizować wiadomość drugiej osoby, a później zaproponować odpowiedź dopasowaną do wybranego celu. Może brzmieć flirtująco, romantycznie, pewnie siebie albo troskliwie.

Takie zjawisko doczekało się już nazwy: chatfishing. Chodzi o sytuację, w której ktoś wykorzystuje AI do tworzenia swojego wizerunku i prowadzenia rozmów w taki sposób, iż osoba po drugiej stronie nie wie, jak duża część kontaktu została przygotowana przez technologię.

AI może pomóc zacząć rozmowę, ale nie może spotkać się za Ciebie

Samo korzystanie z pomocy językowej nie musi oznaczać oszustwa. Niektórzy używają AI podobnie jak korekty tekstu: proszą o poprawienie literówek, skrócenie chaotycznej wiadomości albo znalezienie słów, których sami nie potrafią w danej chwili zebrać.

Dla osoby odczuwającej lęk społeczny, piszącej w obcym języku albo mającej trudności z komunikacją tekstową takie wsparcie może ułatwić zrobienie pierwszego kroku.

Granica zaczyna się przesuwać, gdy chatbot nie poprawia wiadomości, ale tworzy osobowość. Pisze żarty, których dana osoba sama by nie wymyśliła. Zadaje uważne pytania, chociaż nadawca nie jest szczególnie interesujący odpowiedzi. Buduje emocjonalną bliskość, której człowiek posługujący się tymi wiadomościami nie potrafi lub nie chce później podtrzymać.

O czym rozmawiać na pierwszej randce? Sprawdź >>

Badanie dotyczące używania modeli językowych w randkowaniu pokazuje, iż osoby korzystające z AI mogą postrzegać je jako narzędzie pomagające wyrazić „prawdziwe ja”. Odbiorcy tych samych wiadomości mogą jednak uznać takie działanie za naruszenie zaufania, zwłaszcza gdy o udziale AI dowiadują się dopiero później.

Pierwsze spotkanie weryfikuje cyfrową wersję człowieka

Rozmowa przygotowana przez AI może sprawiać wrażenie wyjątkowo płynnej. Każda odpowiedź jest przemyślana. Pytania pojawiają się we właściwym momencie. Nie ma niezręcznych pauz, nieudanych żartów ani zdań, które brzmią lepiej w głowie niż po wysłaniu. Tyle iż relacja nie może bez końca istnieć w oknie czatu.

Podczas spotkania pojawia się prawdziwa osoba. Może mówić mniej ciekawie, potrzebować czasu w odpowiedź, stresować się albo nie umieć prowadzić rozmowy w sposób, który wcześniej sugerowały jej wiadomości. Wtedy różnica między cyfrowym wizerunkiem a zachowaniem na żywo staje się widoczna.

Osoby opisywane przez „The Guardian” mówiły właśnie o takim doświadczeniu. Przed spotkaniem rozmówca wydawał się uważny, dowcipny i emocjonalnie dojrzały. Na żywo komunikacja nie przypominała wcześniejszej wymiany wiadomości. Pojawiało się poczucie, iż bliskość została zbudowana z kimś, kto w rzeczywistości nie istnieje.

Czy używanie AI w randkowaniu jest kłamstwem?

Nie każda pomoc oznacza podszywanie się pod kogoś innego. Warto jednak zadać sobie kilka pytań:

  • Czy wysłana wiadomość wyraża coś, co naprawdę myślę?
  • Czy potrafiłbym lub potrafiłabym powiedzieć to samo własnymi słowami podczas spotkania?
  • Czy AI pomaga mi się komunikować, czy prowadzi rozmowę zamiast mnie?
  • Czy druga osoba czułaby się oszukana, gdyby dowiedziała się, jak powstały moje wiadomości?

Odpowiedzi mogą wskazać, czy technologia pełni funkcję redaktora, czy staje się ghostwriterem całej relacji.

W badaniach dotyczących komunikacji wspomaganej przez AI widać istotne napięcie. Narzędzia językowe mogą pomagać tworzyć bardziej przekonujące i budzące zaufanie wiadomości, ale świadomość, iż tekst został wygenerowany przez AI, może obniżać ocenę jego autentyczności.

Nie zawsze oznacza to automatyczne odrzucenie. W jednym z eksperymentów uczestnicy oceniali wygenerowane przez AI odpowiedzi randkowe jako bliskie i atrakcyjne, gdy uznawali je za naturalne i wysokiej jakości. Samo podejrzenie autorstwa AI nie miało tak dużego znaczenia, jak to, czy wiadomości brzmiały po ludzku.

Problem dotyczy więc nie tylko technologii, ale też intencji, skali jej użycia i tego, czy druga osoba rozumie, z kim naprawdę nawiązuje kontakt.

Co tracimy, gdy oddajemy AI całą rozmowę?

Flirtowanie, opowiadanie o sobie i reagowanie na zainteresowanie drugiej osoby są umiejętnościami. Uczymy się ich przez próby, pomyłki i doświadczenia.

Gdy każdą wiadomość konsultujemy z chatbotem, możemy zacząć mniej ufać własnym słowom. Zwykłe „nie wiem, co odpisać” przestaje być chwilowym zakłopotaniem, a staje się powodem, by przekazać rozmowę narzędziu.

AI zwykle proponuje wypowiedzi uporządkowane i bezpieczne. Relacje nie zawsze takie są. Ludzie źle dobierają słowa, nie rozumieją żartów i czasem potrzebują wyjaśnienia. Właśnie w takich momentach można zobaczyć, czy druga osoba potrafi słuchać, przyznać się do błędu, uszanować granicę albo poradzić sobie z odmową.

Jeżeli technologia usuwa z rozmowy wszystkie potknięcia, usuwa również część informacji o tym, jak naprawdę funkcjonuje rozmówca.

Jak korzystać z AI bez udawania kogoś innego?

Możesz poprosić narzędzie o uporządkowanie własnej wypowiedzi, ale najpierw napisz ją samodzielnie. Traktuj propozycje jako szkic, a nie gotową tożsamość.

Nie wysyłaj deklaracji uczuć, zainteresowań ani zamiarów, których nie potrafisz potwierdzić własnym zachowaniem. Nie proś też AI o analizowanie każdej wiadomości i odgadywanie ukrytych motywów drugiej osoby. Chatbot nie zna kontekstu całej relacji i może przedstawić domysł jak przekonującą interpretację.

Gdy rozmowa zaczyna mieć znaczenie, warto przejść do własnych słów. Można również powiedzieć wprost, iż przy tworzeniu opisu profilu albo pierwszej wiadomości korzystało się z pomocy AI. Taka informacja daje drugiej osobie możliwość zdecydowania, czy jej to odpowiada.

Niedoskonała rozmowa może być bardziej uczciwa

Nie musisz pisać idealnych wiadomości, by kogoś zainteresować. Nie musisz też zawsze odpowiadać szybko, zabawnie ani błyskotliwie.

Osoba poznana na aplikacji i tak prędzej czy później spotka Ciebie, a nie twoje prompty. Usłyszy urwane zdania, zobaczy stres i zauważy momenty, w których nie wiesz, co powiedzieć.

AI może pomóc znaleźć słowa. Nie powinna jednak składać obietnic, budować bliskości ani kreować osobowości, za którą później będzie musiał stanąć ktoś zupełnie inny.

Idź do oryginalnego materiału