Chaos po publikacji akt Epsteina. Akcja usuwania dokumentów wywołuje burzę. "Zabierają drogowskaz i uważają, iż cel już nie istnieje"

wiadomosci.onet.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Jeffrey Epstein i Donald Trump w 1997 r.


3,5 mln stron, 180 tys. zdjęć, 2000 filmów. 30 stycznia Departament Sprawiedliwości USA opublikował w internecie największą dotychczas partię dokumentów związanych ze sprawą przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Cały świat wstrzymał oddech i rzucił się do analizy ujawnionych akt. Najpierw nastąpiło przeciążenie serwerów i pojawiły się awarie. Potem część plików "wyparowała" — została usunięta przez same amerykańskie władze.
Idź do oryginalnego materiału