Tankowanie w ostatnich tygodniach mocno obciążało domowe budżety. Ceny benzyny i diesla rosły szybko, a kierowcy z niepokojem obserwowali kolejne podwyżki. - Klęli przy kasach, wzdychali, obwiniali wszystkich po kolei: Trumpa, Tuska... - mówi Wirtualnej Polsce pracownica jednej z warszawskich stacji paliw.