'Butelkowy diablik'. Część szósta. / Schwengel2009

publixo.com 1 godzina temu

Część szósta

„Udajmy się do prawnika.” - zaproponował Lopaka. Gdy tylko przyszli do prawnika okazało się, iż wuj Keawe bardzo się wzbogacił w ostatnich dniach swego życia i pozostawił Keawe ogromną sumę pieniędzy. „I tu są pieniądze na dom.” - ucieszył się Lopaka. „Jeśli myślisz o nowym domu” - powiedział prawnik - „Tu oto jest wizytówka nowego architekta. Mówiono mi o nim, iż potrafi wielkie rzeczy.”. „Coraz lepiej!” - wykrzyknął Lopaka - „Wszystko zostało nam udogodnione.”.
Poszli do architekta, który miał szkice domów na swoim stole. „Potrzebujesz coś nietypowego, czyż nie?” - zapytał architekt - „Jak ci się widzi coś takiego jak to?”. I wręczył Keawe szkic. Gdy zerknął na szkic wykrzyknął z zachwytu dlatego, iż to był taki obraz, jaki Keawe widział oczyma duszy. „Nie wykręcę się od tego domu...” - myślał - „Chociaż nie podoba mi się sposób w jaki go otrzymuję, jestem skłonny wziąć to co dobre razem ze złem.”. Powiedział architektowi, jak chciałby umeblować dom. Opowiedział o obrazach na ścianach i ozdobnych cackach na stołach. Zapytał jaką chciałby zapłatę za swoje usługi. Architekt wyłożył na stół wiele kwestii, wziął swój pisak i poczynił obliczenia, a wtedy określił sumę dokładnie taką, jaką Keawe odziedziczył. Lopaka i Keawe spojrzeli jeden na drugiego, i pokiwali głowami. „To jest zupełnie jasne...” - myślał Keawe - „Że ja jestem tym, który będzie miał ten dom, cokolwiek bym nie uczynił. To co się dzieje pochodzi od diabła i obawiam się, iż nie będę wiele lepszy od niego. Jednej jedynej rzeczy jestem pewny: nie będę miał więcej życzeń tak długo, jak długo mam tę butelkę. ale nic nie mogę na to poradzić, iż będę miał ten dom, wobec czego mogę chyba wziąć to co dobre wraz z tym co złe.”. Więc uzgodnił warunki razem z architektem i obaj podpisali dokument.
Wtedy Keawe i Lopaka dostali się na statek i pożeglowali do Australii; dlatego, iż mieli wszystko uzgodnione, postanowili nie mieszać się w sprawę ale pozostawić architektowi wolną rękę i butelczynę aby dokończyli budowę domu i udekorowali budynek. Podróż była dobra tylko Keawe cały czas wstrzymywał oddech dlatego, iż poprzysiągł, iż nie będzie miał więcej życzeń i nie zażąda więcej przysług od diabła.


Idź do oryginalnego materiału