'Butelkowy diablik'. Część czwarta. / Schwengel2009

publixo.com 1 godzina temu

Część czwarta

Gdy Keawe znalazł się na ulicy wraz z butelczyną pod pachą, zaczął myśleć. „Jeżeli wszystko co zostało powiedziane jest prawdą, zrobiłem kiepski interes.” - myślał. „Lecz może mężczyzna zrobił ze mnie głupca?”. Pierwszą rzeczą, jaką uczynił stało się przeliczenie pieniędzy. Suma była dokładna – czterdzieści dziewięć dolarów amerykańskich i jedna, chilijska moneta. „Wygląda mi na to, iż to prawda.” - powiedział do siebie Keawe. „Wypróbuję coś jeszcze.”. Uliczki w tej części miasta były tak czyste, jak deski pokładu, a chociaż było południe, nie było ludzi. Keawe pozostawił butelkę w rynsztoku i poszedł dalej. Dwa razy obejrzał się za siebie, a butelka była tam, gdzie ją pozostawił. Skręcił za róg ulicy i obejrzał się trzeci raz. Ledwie zdążył to zrobić, jak poczuł, iż coś uderza go w łokieć. Zajrzał i zauważył butelkę, która wskoczyła do jego kieszeni płaszcza w taki sposób, iż wystawała jej długa szyjka. „A i to wygląda jakby było prawdą.” - pomyślał Keawe.
Następną rzeczą, którą uczynił był zakup korkociągu w sklepie i udanie się w zaciszne miejsce. Tam próbował wyciągnąć korek z butelki ale gdy tylko wkręcił śrubę, wyszła na zewnątrz, pozostawiając korek, jak zawsze nienaruszonym. „To jest jakiś nowy rodzaj korka...” - pomyślał i poczuł bardzo dużą obawę. Podczas swojej drogi powrotnej do portu zauważył miejsce, gdzie handlarz sprzedawał muszle, stare monety, obrazki z Chin i Japonii oraz wszelkiego rodzaju rzeczy, przywiezione przez żeglarzy w morskich kufrach. Tam doznał olśnienia. Wszedł i zaoferował kupcowi butelkę za sto dolarów. Mężczyzna w sklepie najpierw roześmiał się po czym zaoferował jemu pięć. W rzeczy samej to była dziwna butelczyna – takie szkło nie zostało zrobione w żadnej hucie szkła, takie śliczne kolory jaśniały pod mleczną bielą i tak dziwne cienie poruszały się w jej wnętrzu. Przez chwilę sprzeczali się, jak to czynią ludzie interesu i handlarz dał Keawe szesnaście srebrnych dolarów za przedmiot handlu i postawił go na półce pod oknem. „Sprzedałem za szesnaście dolarów to co kupiłem za pięćdziesiąt. Teraz poznam prawdę od innej strony.”. Powrócił na pokład swego statku, a gdy otworzył kufer ujrzał butelkę, która przybyła szybciej niż on.


Idź do oryginalnego materiału