"Brzuch kortyzolowy? To jest określenie instagramowe albo tiktokowe"
Zdjęcie: Nie ma czegoś takiego jak 'brzuch kortyzolowy' (Shutterstock)
- Gdy o tym mówię, od razu rośnie mi adrenalina i się irytuję, bo opowiadanie w negatywny sposób o kortyzolu przez różnych twórców czy magów z internetu jest dla mnie nie do zaakceptowania - mówi lekarka, specjalistka ginekologii i endokrynologii, dr n. med. Katarzyna Skórzewska, autorka książki "Kortyzol. Jak oswoić hormon, który rządzi twoim życiem".