British Airways prawie zrujnowało mój miesiąc miodowy [OPINIA]

podroze.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Richard i ja na początku naszej podróży wciąż promienieliśmy po naszym ślubie


Podróż poślubna do Nowego Jorku miała być spełnieniem marzeń. Zamiast tego autorzy relacji już na Heathrow "odkryli, iż zostaliśmy wpisani na listę rezerwową", a dalszą obsługę przez British Airways opisują jako "popis brytyjskiej sztuki łączenia niekompetencji z lekceważeniem". Ich historia wpisuje się w coraz gorsze oceny brytyjskiego przewoźnika.
Idź do oryginalnego materiału