Bridgertonowie bez ściemy. Te pałace i miasta istnieją naprawdę i możesz je zwiedzić

gazeta.pl 3 godzin temu
Czwarty sezon serialu Bridgerton ponownie zwrócił uwagę widzów na niezwykłe plenery. Historyczne pałace, miejskie rezydencje i rozległe parki tworzą spójny obraz świata brytyjskiej arystokracji. Co istotne, większość tych miejsc istnieje naprawdę i jest dostępna dla turystów. Jedna z lokalizacji, znana w serialu jako My Cottage, pełni dziś zupełnie inną funkcję.
Produkcja Bridgertona od początku konsekwentnie wykorzystuje autentyczne zabytki zamiast sztucznych dekoracji. Dzięki temu opowieść zyskuje wiarygodność, a sceneria staje się integralną częścią narracji. W kolejnych sezonach widzowie wracają do tych samych miast i rezydencji, które pełnią funkcję domów bohaterów lub miejsc najważniejszych wydarzeń. To właśnie realne lokalizacje sprawiają, iż serialowy świat wydaje się tak przekonujący.

REKLAMA







Zobacz wideo Cud Podlasia wygląda jak wyspa na Pacyfiku



Londyn i Bath tworzą serialową mapę arystokracji. Te same miejsca wracają w kolejnych sezonach
Royal Crescent w Bath wykorzystano jako zewnętrzny wizerunek domu rodziny Featheringtonów i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych ujęć serialu. Monumentalny półokrąg osiemnastowiecznych kamienic doskonale oddaje charakter epoki i do dziś pozostaje jednym z symboli miasta. Okolica jest ogólnodostępna, a jedno z mieszkań pełni funkcję muzeum przybliżającego historię tego miejsca. Londyńskie sceny kręcono w reprezentacyjnych budynkach, takich jak Lancaster House oraz Reform Club. Wnętrza tych obiektów posłużyły jako tło spotkań arystokracji i scen związanych z królewskim dworem. Choć na co dzień nie są rezydencjami, ich architektura i wystrój idealnie wpisują się w estetykę Bridgertona.






Historyczne pałace zastępują królewskie rezydencje. Serial wykorzystuje autentyczne wnętrza
Wilton House pojawia się w serialu jako miejsce prezentacji debiutantek oraz przestrzeń związana z Lady Danbury. Rezydencja pochodzi z XVI wieku i do dziś pozostaje w rękach arystokratycznej rodziny. Część wnętrz jest udostępniona zwiedzającym, co pozwala zobaczyć miejsca znane z ekranu. Równie istotną rolę odgrywa Hampton Court Palace, dawna siedziba Henryka VIII. To właśnie tam realizowano bale królowej Charlotte oraz liczne sceny plenerowe z wcześniejszych sezonów. Obiekt jest popularną atrakcją turystyczną i regularnie pojawia się w produkcjach filmowych.






Parki i ogrody budują romantyczne tło wydarzeń. Naturalna sceneria zastępuje dekoracje
Windsor Great Park wykorzystano jako przestrzeń konnych przejażdżek i spacerów bohaterów, podkreślających rozwój ich relacji. Rozległy teren należy do królewskiego majątku i jest otwarty dla odwiedzających.


To jeden z największych plenerów widocznych w serialu. Painshill Park oraz inne ogrody krajobrazowe służą jako miejsca rozmów i spotkań postaci. Naturalne otoczenie sprawia, iż sceny nabierają autentyczności i lekkości, której trudno byłoby osiągnąć w studiu. Dzięki temu widz ma wrażenie obcowania z prawdziwym krajobrazem epoki.









My Cottage z czwartego sezonu ma realny odpowiednik. To miejsce pełni dziś funkcję komercyjną
Serialowa My Cottage, czyli wiejski dom Benedikta Bridgertona, to w rzeczywistości Loseley Park w hrabstwie Surrey. Rezydencja powstała w XVI wieku i od ponad czterystu lat pozostaje w rękach jednej rodziny. W produkcji pokazano ją jako spokojne schronienie bohaterów podczas burzy.






Loseley Park jest udostępniany zwiedzającym jedynie w wybrane dni w roku. Obiekt funkcjonuje również jako prestiżowe miejsce organizacji ślubów i uroczystości, co zaskakuje wielu fanów serialu. To przykład, jak fikcyjna historia splata się z codziennym wykorzystaniem zabytkowych rezydencji.
Idź do oryginalnego materiału