Bret Weinstein daje do myślenia. jeżeli wychowanie dzieci przestało organizować nam życie…

goniec.net 2 tygodni temu

Bret Weinstein: Po raz pierwszy w ciągu 300 000 lat ewolucji człowieka usunęliśmy koszt z największej nagrody, jaką kiedykolwiek wynalazła natura: seksu i łączenia się w pary.

Niezawodna antykoncepcja i aborcja pozwalają zrealizować ewolucyjny los na loterii bez dźwigania 20-letniego kredytu hipotecznego na ciążę, pieluchy, nieprzespane noce i fundusze na studia.

Rezultat? Całe pokolenie 18-35-latków chodzi z energią, libido, hormonami i instynktami ochronnymi, które ewolucja kalibrowała przez miliony lat, aby wychowywać dzieci… ale bez prawdziwych dzieci.

Ta energia nie zniknęła. Została przekierowana.

Obserwacja Heather Heying jest brutalna: Kobiety – młode w szczególności – zaczęły traktować ideologie tak, jak ewolucja zaprogramowała je do traktowania dzieci; zmiana klimatu, sprawiedliwość społeczna, czy cokolwiek innego — jest bronione z dosłowną wściekłością matki-niedźwiedzicy. Ta sama neurochemia, która kiedyś chroniła malucha przed drapieżnikami, teraz chroni abstrakcyjną ideę przed błędnym myśleniem.

A teraz na dodatek Elon Musk obiecuje, iż obfitość napędzana przez sztuczną inteligencję sprawi, iż pieniądze będą tak „darmowe”, jak seks w latach 70. Obie główne „marchewki” ewolucji – zdobywanie partnerów i zdobywanie zasobów – nagle kosztują prawie nic.

Pytanie Weinsteina brzmi: jeżeli rodzenie i ochrona prawdziwych dzieci nie jest już centralną zasadą organizującą dorosłe życie, a tworzenie bogactwa nie jest już konieczne dla statusu, bezpieczeństwa ani przyciągania partnera, to co pozostaje, by nadać ludzkiemu życiu kierunek, sens i strukturę?

Czy staniemy się gatunkiem, który wymyśla coraz większe smoki do zabijania, tylko po to, by poczuć, iż żyjemy? A może popadniemy w całkowitą apatię?

Idź do oryginalnego materiału