No przecież rozumiesz, człowiek ma teraz ciężki okres. Żona wywaliła, z roboty też go pożegnali… No na dworcu spać nie będzie, co nie? Tomek patrzył na żonę ze skruchą, ugniatając w rękach kuchenną ścierkę. Miał minę, jakby przed chwilą stłukł ulubioną filiżankę babci, a nie proponował goszczenie swojego młodszego brata. Małgorzata ciężko westchnęła, odkładając ciężkie […]