Choć Agata Duda nie pełni już funkcji pierwszej damy, wciąż budzi zainteresowanie mediów i opinii publicznej. W jednym z wywiadów, przytoczonych przez „Super Express”, jej brat, Jakub Kornhauser, odważnie uchylił rąbka prywatności siostry, zdradzając dwie rzeczy, które dotąd pozostawały tajemnicą. Informacja zaskoczyła nie tylko media, ale i osoby śledzące życie znanych postaci – nikt nie spodziewał się tak osobistego wyznania od kogoś z rodziny.
Młodszy brat Agaty Kornhauser-Dudy
Między Agatą Duda a Jakubem Kornhauserem jest 12 lat różnicy. Ze względu na ten dystans wiekowy, Jakub ma kilka wspomnień z dzieciństwa spędzonego z siostrą – Agata opuściła rodzinny dom, wychodząc za mąż w wieku 22 lat, gdy Jakub miał zaledwie 10. Rodzeństwo różni się również pod względem poglądów politycznych – Kornhauser prezentuje wyraźnie bardziej liberalne stanowisko niż konserwatywna część rodziny oraz zwolennicy PiS.
Pierwsza dama przez obie kadencje swojego męża starała się trzymać z dala od mediów, rzadko udzielając wywiadów czy publicznych komentarzy. Tym bardziej zaskakujące było ujawnienie przez Jakuba Kornhausera dwóch szczególnych słabości Agaty Dudy.
Okazuje się, iż Pierwsza Dama uwielbia niemiecką czekoladę marki Ritter Sport oraz… zwierzęta.
Jakub Kornhauser zdradza szczegóły
„Nie potrafi oprzeć się niemieckiej czekoladzie Ritter Sport. Zawsze, kiedy wraca od znajomych zza zachodniej granicy, przywozi kilkanaście tabliczek. Gdy się spotykamy, to razem zajadamy się słodkościami” – wyznał Jakub Kornhauser, cytowany przez „Super Express”.
Dodał też, iż wielkim marzeniem Agaty Dudy było posiadanie psa. „Jako dziecko tak bardzo chciała mieć psa, iż podarowała mamie na urodziny jamnika Nadira” – wspominał brat. Zwierzę przeżyło z rodziną aż 16 lat. Co ciekawe, czworonóg miał szczekać na Andrzej Duda – wyczuwając strach swojego przyszłego szwagra, za każdym razem próbował ugryźć go w kostkę. Były prezydent znalazł jednak na to sposób.
„Chcąc odwrócić uwagę Nadira od swojej osoby, brał ze sobą kij i nabijał na niego kiełbasę. W ten sposób jamnik zajęty był gonieniem za jedzeniem, a kostki Andrzeja były bezpieczne” – cytuje słowa Jakuba Kornhausera „Super Express”.
