Pewnej nocy, gdy księżyc wisiał nad dachami Warszawy niczym srebrna moneta w zawieszeniu, w surrealnym śnie pojawiła się Sylwia Zielińska. Jeszcze przed czterdziestką zbudowała imperium nieruchomości, a pieniądze w złotówkach mnożyły się na jej kontach bez końca. Mieszkała w penthousie ze szkła i marmuru, wysoko ponad mętnym nurtem Wisły. Jej
biuro lśniło nad stolicą niczym […]