Dziennik: Mam na imię Krystyna. Skończyłam dwadzieścia lat, gdy wzięłam ślub z Pawłem, a dwa lata później urodziłam mojego jedynego syna, Bartka. Nigdy nie przepadałam za dziećmi choćby własne nie budziły we mnie szczególnych uczuć. Gdy Bartek przyszedł na świat, oddaliśmy go pod opiekę mojej babci, pani Marii. Co miesiąc wysyłaliśmy jej pieniądze, jakieś 700 […]