Bezpieczeństwo gazowe starszych osób

andrzej-aci.blogspot.com 2 godzin temu

Po drobnym incydencie z kuchenką gazową u moich Rodziców, natychmiast podjąłem decyzję, iż trzeba im kupić nową.

Stare urządzenia nie mają zabezpieczenia przeciw wypływowi gazu i przy odkręconym, a nie zapalonym palniku, gaz ucieka na kuchnię. Czym się coś takiego może skończyć, nie muszę mówić. Dzisiaj w sprzedaży są już chyba tylko takie, które bez ognia, po chwili zawór zamykają.

Spojrzałem w internet, poszedłem choćby do sklepu Media Expert i kupiłem rodzicom taką nową, już bezpieczną kuchenkę. Full wypas: z wniesieniem, montażem, wyniesieniem starej. Wszystko umówione od razu na poniedziałek. Pełny komfort i luz.

W niedzielę będąc u Rodziców coś mnie tknęło i zmierzyłem szerokość wyjścia z kuchni... i się zaczęło 😮

Jak bym nie mierzył brakuje 1 cm. Między byfyjym (kredensem) a drzwiami jest 49 cm, a kuchenka i stara, i nowa ma 50 cm. Niby różnica niewielka, ale piecyk nijak nie przejdzie.

No to w poniedziałek rano Syn (całe szczęście miał czas) poszedł do Dziadków, opróżnił byfyj i wyniósł go jakimś cudem do pokoju, który wcześniej zasypał zawartością mebla (to jest niewiarygodne, ile rzeczy przez dziesiątki lat, da się zmieścić w takich szafkach).

Ale to dopiero początek kłopotów.

Przyjechali fachowcy z nowym sprzętem. Wniesli go na górę (4 pietro bez windy, choć mają teraz takie urządzenia, które same wchodzą po schodach). I za chwilę mam informację, iż nowej kuchenki nie da się podłączyć, bo jest feler na starej instalacji gazowej.

Posłałem Syna (bez niego byłaby katastrofa) do Spółdzielni Mieszkaniowej, by na cito to naprawili. Jeszcze w poniedziałek przyszedł Majster ze spółdzielni i potwierdził, iż jest feler i trzeba gazownika, by to naprawił. Pani ze spółdzielni mówi mi przez telefon, iż postara się jeszcze w tym tygodniu kogoś posłać:

- Wie pan, sezon urlopowy, a najpierw muszą załatwiać to, co wynika z interwencji straży pożarnej czy inne awarie.

- Ja to rozumiem, ale moi starsi Rodzice nie mogą mieszkać w zagraconym pokoju bez kuchni - błagam ją przez telefon o litość.

Udało się! Już we wtorek gazownik pojawił się u Rodziców i zreperował instalację gazową, odkręcając starą kuchenkę. Więc rodzice zostali bez ciepłych posiłków.

Dzwonię zatem do Media Expert, iż sytuacja jest opanowana i mogą wrócić do montażu. Pani uprzejmie deklaruje, iż postara się... w tym tygodniu. Znów błagam o litość.

Ciepły obiad Syn (niech mu Bóg wynagrodzi!) zawiózł Dziadkom. A ze sklepu zadzwonili, iż dziś między 16 a 20 będzie ekipa.

I faktycznie, koło 17.00 nowa kuchenka została już zainstalowana i działa.

Nowa kuchenka gazowa

Ufff! Teraz tylko przywrócić do pierwotnego stanu to, co się porobiło:

Pokój z wszystkim z kuchni

Przy okazji mogłem wyrzucić Rodzicom część niepotrzebnych, zgromadzonych przez lata przedmiotów. Będą mieć więcej miejsca w byfyju 🙂

Niewiarygodne ile się zmieściło w takim niewielkim byfyju


Tak czy inaczej, jeżeli macie starszych rodziców, dziadków czy innych krewnych, zadbajcie o ich bezpieczeństwo. Bo choćby jeżeli przez 60 lat używali gazu, to na stare lata różnie może być.


Pozdrawiam




Idź do oryginalnego materiału