Bezdomny – Niny nie było już dokąd pójść… „Można przespać się parę nocy na dworcu. A potem?” Z pomocą przychodzi jej nagła myśl: „Działka! Jak mogłam o niej zapomnieć? Choć to raczej rozpadająca się chatka niż dom, lepiej tam pojechać, niż mieszkać na dworcu” — myśli Nina. Zostawiona przez męża bez dachu nad głową i majątku, trafia na działkę rodzinną, gdzie spotyka starszego mężczyznę — Michała Fedorowicza, dawnego profesora skrzywdzonego przez bliską osobę. Razem, choć obcy i zagubieni, odnajdują w sobie wsparcie i stają się dla siebie rodziną, która pomaga przetrwać najtrudniejsze chwile.

naszkraj.online 1 miesiąc temu
BEZ DOMU Nie miałem już dokąd pójść. To znaczy nigdzie Jeszcze parę nocy mogę przespać na Dworcu Centralnym. A później? Wtem olśniła mnie ratunkowa myśl: Działka! Jak mogłem zapomnieć? Chociaż… Działka to za dużo powiedziane. Raczej rozwalająca się altanka. Ale lepiej tam pojechać, niż spędzić noc na dworcu rozmyślałem. Wsiadłem w podmiejskie pociągi i przysunąłem […]
Idź do oryginalnego materiału