Na włoskich wybrzeżach jego imię nie oznaczało tylko człowieka. Oznaczało cały scenariusz: żagle pojawiające się na horyzoncie, dzwony bijące na alarm, płonące domy i ludzi uprowadzanych w niewolę.
Barbarossa — Rudobrody.
Przez dziesięciolecia przydomek ten był jednym z najbardziej złowrogich słów, jakie mogły paść w nadmorskiej miejscowości. Kryje się w nim jednak pułapka, w którą wpadają choćby autorzy przewodników. Barbarossa nie był bowiem jednym człowiekiem. Przydomek ten nosili dwaj bracia — a tym, którego naprawdę zapamiętały włoskie wybrzeża, był młodszy z nich.
Hayreddin znany jako Barbarossa
Dwóch Barbarossów, czterech braci
Bracia urodzili się na Lesbos, wyspie zdobytej przez Osmanów w 1462 roku. Ich ojciec, Yakup, był osmańskim żołnierzem, który osiadł na wyspie, później zajmował się również garncarstwem i handlem. Matka była miejscową Greczynką, prawdopodobnie chrześcijanką.
Mieli czterech synów: Ishaka, Oruça, Hızıra i Ilyasa. Nie tylko dwóch z nich związało swoje życie z morzem, ale to właśnie Oruç i Hızır zdobyli największą sławę.
Najpierw na morzu pojawił się starszy Oruç. Towarzyszył mu Ilyas, który zginął podczas jednego z pierwszych starć z joannitami. Później do działalności braci dołączył także Hızır.
Oruç gwałtownie zasłynął odwagą i brawurą. W 1512 roku, podczas walk o Bidżaję w dzisiejszej Algierii, stracił lewą rękę. Zastąpiła ją metalowa proteza, opisywana jako srebrna. Od tej pory nazywano go również Gümüş Kol — Srebrnorękim.
To właśnie z nim Europejczycy po raz pierwszy połączyli przydomek Barbarossa. Najprostsze wyjaśnienie mówi, iż pochodził on od włoskiego barba rossa, czyli „ruda broda”. Nie mamy jednak pewności, czy obaj słynni bracia rzeczywiście byli rudzi.
Istnieje także druga teoria. Oruça nazywano podobno Baba Oruç — Ojcem Oruçem, ponieważ pomagał muzułmanom uciekającym z Hiszpanii do Afryki Północnej. Dla Europejczyków „Baba Oruç” mogło z czasem zabrzmieć jak „Barbarossa”. Być może obie historie częściowo się ze sobą połączyły.
Algier i śmierć pierwszego Barbarossy
W 1516 roku bracia opanowali Algier, a Oruç ogłosił się jego sułtanem. Nie oznaczało to jeszcze całkowitego usunięcia Hiszpanów. przez cały czas zajmowali oni położoną tuż przy mieście wyspiarską twierdzę Peñón, która przez kolejne lata pozostawała poważnym zagrożeniem.
Oruç wiedział, iż sam nie zdoła długo przeciwstawiać się Hiszpanii. Około 1517 roku uznał więc zwierzchnictwo osmańskiego sułtana Selima I, licząc na wojskowe wsparcie Stambułu.
Nie zdążył jednak długo korzystać z nowego sojuszu. W 1518 roku zginął wraz z bratem Ishakiem podczas walk z Hiszpanami pod Tlemcenem.
Pierwszy Barbarossa nie żył. Jego pozycję, misję i budzący strach przydomek przejął młodszy brat — Hızır.
Wskazówka I Poznaj historię
piratów i korsarzy we Włoszech.
Od korsarza do admirała imperium
Po śmierci Oruça Hızır ponownie uznał zwierzchnictwo Selima I. W zamian otrzymał żołnierzy, galery, działa oraz tytuł namiestnika.
To najprawdopodobniej Selim nadał mu honorowe imię Hayreddin, wywodzące się od arabskiego Khayr ad-Din — „dobro wiary” lub „najlepszy dla wiary”.
W 1529 roku Hayreddin zdobył hiszpańską twierdzę Peñón i ostatecznie umocnił swoją władzę w Algierze. Jego znaczenie rosło tak szybko, iż w 1533 roku Sulejman Wspaniały wezwał go do Stambułu i mianował Kapudanem Paszą, najwyższym dowódcą osmańskiej floty.
Był to moment, w którym Barbarossa przestał być jedynie wodzem grupy korsarzy. Stał się jednym z najważniejszych admirałów największego imperium ówczesnego Morza Śródziemnego.
Nazywanie go piratem jest więc wygodne, ale nie całkiem precyzyjne. Pirat działał na własny rachunek i przynajmniej w teorii przeciwko wszystkim. Korsarz miał politycznego patrona i atakował przeciwników swojego władcy. Hayreddin zaczynał jako korsarz, ale z czasem stał się dowódcą regularnej floty prowadzącej wojny w imieniu sułtana.
Najazd z 1534 roku: Kalabria, Capri i Fondi
W 1534 roku Hayreddin wyruszył ze Stambułu na czele około osiemdziesięciu galer. Przeszedł przez Cieśninę Mesyńską i uderzył na wybrzeża Kalabrii. Jego ludzie pojawili się w rejonie Reggio di Calabria, zdobyli zamek w San Lucido i zniszczyli port w Cetraro.
Następnie flota ruszyła ku Zatoce Neapolitańskiej, atakując między innymi Capri i Procidę.
Capri ucierpiała podczas kolejnych najazdów w latach 1534–1535, a z Barbarossą do dziś łączy się ruiny dawnej twierdzy w Anacapri — Castello Barbarossa.
Źródła i lokalne tradycje różnie datują poszczególne ataki oraz zniszczenie zamku. Pewne jest jedno: imię korsarza związało się z tym miejscem tak mocno, iż wyparło pamięć o prawdziwych budowniczych średniowiecznej fortecy.
Najbardziej znanym epizodem tej kampanii pozostaje jednak atak na Fondi, znajdujące się dziś w Lacjum, ale należące wówczas do Królestwa Neapolu.
Z najazdem wiąże się opowieść o Giulii Gonzaga (1513 – 1566), młodej wdowie słynącej z niezwykłej urody. Prawdziwym celem Barbarossy było ponoć jej porwanie i wysłanie do haremu Sulejmana Wspaniałego. Giulia miała w ostatniej chwili uciec nocą z pałacu i konno dotrzeć do położonego w górach Campodimele.
Sam najazd na Fondi i ucieczka Giulii są wydarzeniami historycznymi. Nie możemy jednak z całą pewnością stwierdzić, iż Barbarossa przypłynął właśnie po nią. Dramatyczna nocna pogoń, szczegóły jej stroju oraz plan podarowania jej sułtanowi należą już do opowieści obrastającej przez stulecia kolejnymi szczegółami.
Po nieudanej próbie schwytania Giulii ludzie Barbarossy splądrowali Fondi oraz pobliską Sperlongę. Następnie flota popłynęła do Afryki Północnej, gdzie Hayreddin zdobył Tunis. Już w następnym roku miasto odbił jednak cesarz Karol V, wspierany przez wielką flotę dowodzoną między innymi przez Andreę Dorię.
Rywalizacja pomiędzy Barbarossą i Dorią miała niedługo rozstrzygnąć się na otwartym morzu.
Preveza 1538. Barbarossa kontra Andrea Doria
Andrea Doria był Genueńczykiem, ale służył cesarzowi Karolowi V — najpotężniejszemu przeciwnikowi zarówno Sulejmana Wspaniałego, jak i króla Francji Franciszka I.
W 1538 roku Doria stanął na czele floty Ligi Świętej, utworzonej przez papiestwo, Hiszpanię, Wenecję, Genuę i joannitów. Jej zadaniem było powstrzymanie rosnącej potęgi osmańskiej na Morzu Śródziemnym.
Do starcia doszło pod Prevezą, u wybrzeży dzisiejszej Grecji. Flota dowodzona przez Hayreddina pokonała liczniejsze siły Ligi. Przebieg bitwy, a zwłaszcza zachowawcza postawa Dorii, do dziś budzą spory. Wenecjanie oskarżali genueńskiego admirała, iż nie chciał ryzykować własnych okrętów i nie wykorzystał przewagi.
Niezależnie od przyczyn wynik był ogromnym sukcesem Barbarossy. Zwycięstwo umocniło osmańską przewagę na morzu i ułatwiło imperium dalszą ekspansję na wyspach Morza Egejskiego i Jońskiego.
Nie oznaczało jednak, iż całe Morze Śródziemne stało się od tej chwili „osmańskim jeziorem”. Jego zachodnia część przez cały czas pozostawała areną zaciętej rywalizacji Osmanów, Hiszpanii i ich sojuszników. Również bitwa pod Lepanto w 1571 roku, choć zakończyła się wielkim zwycięstwem chrześcijańskiej Ligi Świętej, nie zniszczyła natychmiast osmańskiej potęgi morskiej. Flotę gwałtownie odbudowano, a zaledwie trzy lata później Osmanowie odzyskali Tunis.
Dlaczego Barbarossa walczył u boku Francji?
Najbardziej zaskakujący rozdział tej historii rozpoczął się w 1543 roku. Hayreddin Barbarossa, osmański admirał i postrach chrześcijańskich wybrzeży, popłynął do Francji jako sojusznik francuskiego króla.
Nie był to przypadek ani nagła przyjaźń pomiędzy dwoma odległymi światami.
Franciszek I od lat rywalizował z cesarzem Karolem V. Władca imperium Habsburgów kontrolował Hiszpanię, Niderlandy, rozległe ziemie w Europie, posiadłości w Italii oraz terytoria zamorskie. Francja czuła się otoczona jego wpływami.
Po przegranej bitwie pod Pawią w 1525 roku Franciszek I trafił choćby do niewoli Karola V. Szukając sposobu na osłabienie przeciwnika, zwrócił się o pomoc do Sulejmana Wspaniałego, który również prowadził z Habsburgami długą walkę o wpływy w Europie i na Morzu Śródziemnym.
Wspólny wróg okazał się ważniejszy niż różnica religii.
W 1543 roku Sulejman wysłał więc Hayreddina z potężną flotą na pomoc Francji. Okręty osmańskie i francuskie wspólnie oblegały Niceę, należącą wówczas do księcia Sabaudii, sprzymierzonego z Karolem V.
Po zakończeniu kampanii flota Barbarossy nie wróciła od razu do Stambułu. Zimę z 1543 na 1544 rok spędziła w Tulonie, który Franciszek I udostępnił osmańskim sprzymierzeńcom. Mieszkańcy miasta musieli zrobić miejsce dla tysięcy żołnierzy i marynarzy, a Francuzi ponosili koszty utrzymania ogromnej floty.
Dla współczesnych był to widok niezwykły: osmańskie galery stojące miesiącami w chrześcijańskim porcie, nie jako flota okupacyjna, ale jako oficjalny sojusznik króla Francji.
Historia Barbarossy pokazuje, iż wojny na Morzu Śródziemnym nie były prostą konfrontacją chrześcijan z muzułmanami. XVI-wieczna polityka była znacznie bardziej skomplikowana. Chrześcijańska Francja mogła sprzymierzyć się z Osmanami przeciwko chrześcijańskim Habsburgom, a włoskie miasta i państwa stawały po przeciwnych stronach konfliktu.
Italia nie była jeszcze jednym krajem. Stanowiła mozaikę księstw, republik i królestw powiązanych z Francją, Hiszpanią, cesarstwem, papieżem albo Wenecją.
To dlatego wyprawy Barbarossy nie zawsze były przypadkowymi napadami na bezbronne wybrzeże. Część z nich stanowiła działania wojenne wymierzone w ziemie kontrolowane przez wrogów Francji i Imperium Osmańskiego.
Dla ludzi tracących domy i rodziny rozróżnienie pomiędzy wojną a korsarskim najazdem pozostawało jednak czysto teoretyczne.
Najstraszniejsze lato: 1544
W maju 1544 roku Hayreddin opuścił Francję i wyruszył w drogę powrotną do Stambułu. Nie wybrał jednak najkrótszej trasy. Przesuwał się wzdłuż włoskich wybrzeży, uderzając w kolejne porty i wyspy związane z przeciwnikami jego sojuszników.
Najpierw zaatakował San Remo i pojawił się w pobliżu wybrzeży Ligurii. Genua, chcąc uniknąć dalszych zniszczeń, rozpoczęła z nim negocjacje.
W czerwcu flota dotarła w rejon
Elby. Barbarossa zagroził bombardowaniem Piombino, domagając się uwolnienia przetrzymywanego tam młodego mężczyzny — syna jednego z jego dowódców, Sinana Reisa. Jeniec został wypuszczony.
Następnie Hayreddin uderzył na wybrzeże dzisiejszej Toskanii. Jego ludzie zaatakowali między innymi Castiglione della Pescaia, Talamone, Porto Ercole i Montiano. Szczególnie dramatyczny okazał się najazd na wyspę Giglio, której mieszkańców zabijano albo uprowadzano w niewolę.
Flota ruszyła dalej na południe. Zaatakowała
Ischię i
Procidę, a następnie skierowała się ku Wyspom Liparyjskim.
Największa tragedia rozegrała się na Lipari.
Mieszkańcy Lipari schronili się w ufortyfikowanej części miasta, licząc, iż strome skały i mury pozwolą im przetrwać oblężenie. Artyleria Barbarossy przełamała jednak obronę. Miasto zostało zdobyte, splądrowane i spalone, a niemal cała jego ludność trafiła do niewoli.
Dawne kroniki mówią o ośmiu, dziewięciu tysięcy, a choćby większej liczbie jeńców. Współcześni badacze podważają te szacunki, ponieważ cała populacja Lipari mogła być znacznie mniejsza. Nie zmienia to istoty wydarzenia: wyspa została niemal wyludniona i musiała być później ponownie zasiedlana.
Jednym ze świadków wyprawy był francuski duchowny Jérôme Maurand, podróżujący z galerami towarzyszącymi osmańskiej flocie. Pozostawił opis płaczu rozdzielanych rodzin i mieszkańców prowadzonych do niewoli. Jego relacja przypomina, iż wyprawie Barbarossy przyglądali się także chrześcijańscy sojusznicy Francji — i iż nie wszyscy potrafili obojętnie patrzeć na jej skutki.
Lato 1544 roku stało się jedną z najważniejszych dat w pamięci mieszkańców wybrzeża Morza Tyrreńskiego. Do niego wracają opowieści z Maremmy, Giglio, Ischii i Lipari. To wtedy imię Barbarossy ostatecznie przestało oznaczać jednego admirała, a zaczęło oznaczać sam strach nadciągający od strony morza.
Co zostało po Barbarossie?
Hayreddin nie zginął w bitwie jak jego brat. Około 1545 roku wycofał się z czynnej służby i osiadł w swoim pałacu nad Bosforem. Zmarł w Stambule w 1546 roku.
Pochowano go w Beşiktaş, w mauzoleum zaprojektowanym przez Mimara Sinana, jednego z największych architektów Imperium Osmańskiego. Przez stulecia osmańskie okręty przepływające obok grobowca oddawały mu honor.
We Włoszech najbardziej oczywistą pamiątką pozostaje Castello Barbarossa w Anacapri. Dziś ruiny Castello Barbarossa nie służą już obronie wyspy. Wraz z otaczającą je przyrodą stały się siedzibą stacji ornitologicznej, w której badacze obserwują i obrączkują ptaki migrujące między Europą a Afryką.
Po najazdach Barbarossy odbudowywano miasta i wzmacniano mury. Lipari otrzymało nowe fortyfikacje. Giglio musiało zostać ponownie zasiedlone i lepiej zabezpieczone. Na wielu odcinkach wybrzeża rozbudowywano systemy wież obserwacyjnych, z których można było dostrzec zbliżające się okręty i przekazać alarm kolejnym miejscowościom.
Nie wszystkie te wieże powstały wyłącznie z powodu Barbarossy. Zagrożenie najazdami trwało znacznie dłużej i miało wielu bohaterów. To jednak właśnie jego imię zdominowało pamięć całej epoki.
Z dwóch stron Morza Śródziemnego pamięta się go zupełnie inaczej.
Dla mieszkańców Italii Barbarossa stał się symbolem niewoli, ognia i strachu przed morzem. W tradycji osmańskiej pozostał bohaterem, znakomitym strategiem i jednym z największych admirałów w historii imperium.
A pod słynnym przydomkiem przez cały czas kryją się dwaj bracia: Oruç, który pierwszy stał się Barbarossą, i Hızır Hayreddin, który uczynił z tego imienia legendę całego Morza Śródziemnego.
Barbarossa — najczęstsze pytania
Przydomek Barbarossa łączono przede wszystkim z dwoma braćmi z Lesbos: Oruçem, który zginął w 1518 roku, oraz Hızırem Hayreddinem, zmarłym w 1546 roku. Pochodzili jednak z większej rodziny żeglarzy — ich ojciec miał czterech synów.
Obaj. Oruç działał między innymi pod Elbą oraz u wybrzeży Kalabrii, Sycylii i Ligurii. Najsłynniejsze wyprawy — na Fondi w 1534 roku oraz Talamone, Giglio, Ischię i Lipari w 1544 — prowadził jednak jego młodszy brat Hayreddin.
Precyzyjniej: korsarzem, a później osmańskim admirałem. Działał z poparciem władców i atakował ich politycznych przeciwników. W 1544 roku dowodził regularną flotą osmańską uczestniczącą w wojnie przeciwko Karolowi V.
Po włosku barba rossa oznacza „rudą brodę”. Przydomek najpierw odnoszono do Oruça. Według drugiej teorii powstał on ze zniekształcenia określenia „Baba Oruç”. Jego dokładne pochodzenie nie zostało jednoznacznie rozstrzygnięte.
Franciszek I i Sulejman Wspaniały mieli wspólnego przeciwnika — cesarza Karola V. W 1543 roku flota Hayreddina przybyła Francji z pomocą, wspólnie z Francuzami walczyła pod Niceą, a następnie przezimowała w Tulonie.
Najbardziej znanym miejscem jest Castello Barbarossa w Anacapri. Trwalszym dziedzictwem najazdów były jednak odbudowane fortyfikacje, systemy wież obserwacyjnych oraz lokalne opowieści zachowane od Ligurii i Toskanii po Kampanię, Kalabrię i Sycylię.
Planując swoją podróż
Znajdź hotel lub apartament na wakacje dzięki booking.com.
Pamiętaj, aby zawsze mieć wykupione ubezpieczenie turystyczne. Ja korzystam z najlepszej na rynku porównywarki rankomat.pl.
jeżeli potrzebujesz samochodu we Włoszech, skorzystaj z discovercars.com.
Zarezerwuj bilet wstępu do muzeum przez Get Your Guide.
Potrzebujesz biletów na prom? Znajdziesz je na Direct Ferries.
Gdy kupujesz coś za pośrednictwem moich linków, zarabiam niewielką kwotę. Ty przez cały czas płacisz tyle samo, ze mną dzieli się sprzedawca. Dziękuję za twoje znaczące wsparcie.
Włoska poczta
Nieprzypadkowe miejsca, prawdziwe smaki i sprawdzone wskazówki. Co tydzień w Twojej skrzynce. Dołącz do tysięcy czytelników, którzy planują Włochy mądrzej.
Jeśli potrzebujesz pomocy w znalezieniu praktycznych informacji, dołącz do grupy na FB
Moje wielkie włoskie podróże.
Zajrzyj na
. Tam pokazuję małe fragmenty włoskiego życia.
La vita è bella! Życie jest piękne!








