Ballada o Tadeuszku / Tadeo

publixo.com 1 godzina temu

***
Wreszcie ruszy się z Koluszek.
Nie zamierzał Tadeuszek
zaspać gruszek znów w popiele.
Dotąd uciech miał niewiele.

Będzie szukał ich w podróży
(dom w tym mieście mu nie służył).
Podróż zaczął od Cycowa;
trochę tutaj pofiglował.

Za Cycowem zboczył z drogi,
aby byka wziąć za rogi
i wywołać wilka z lasu,
choć za dużo nie miał czasu.

Śpieszył się do gminy Nisko,
aby wsadzić kij w mrowisko.
Koło Leszna za Miliczem
z piasku dwa ukręcił bicze.

Z babą wszedł na Babią Górę
zalać sadła jej za skórę.
A gdy wchodził na szczyt Cichoń,
zbudził w lesie śpiące licho.

Będąc gościem w gminie Płoty
głaskał pod włos chłopów koty.
Po wizycie u starosty,
spalił w mieście wszystkie mosty.

Nie zabawił długo w Płotach.
Do Mazowsza w końcu dotarł.
Osiadł w wiosce Sinogóra.
Tak złożyło się akurat,

że tu był przysiółek Psota,
wymarzony dla huncwota.
Stąd wesołek Tadeuszek.
już nie wrócił do Koluszek.
Idź do oryginalnego materiału