LATAJĄCY PAJĄK
Mały pajączek, który tego lata zaprzyjaźnił się z motylem bielinkiem, bardzo mu zazdrościł, iż potrafi latać i przemieszczać się gwałtownie z miejsca na miejsce.
- Uff! Ile ja muszę się namęczyć, żeby przejść choćby metr - westchnął, a motyl go pocieszał.
- Och, wierz mi, nie ma co się tak śpieszyć. Tak prawdę mówiąc, wszędzie jest jednakowo…
- Ale ty możesz spojrzeć na świat z dużej wysokości. To musi być piękne! - znowu westchnął pajączek.
- No, Ziemia z góry jest o wiele ładniejsza, ale zawsze do niej trzeba wracać. Bo tam właściwie jest nasze miejsce…
- Chcę latać! - oznajmił stanowczo pajączek.
- To spróbuj - powiedział bielinek i poleciał poszukać kapusty.
- Wiem! - ucieszył się pajączek.
Zaczął prząść długą nić, cieniutką – powiewającą na wietrze…
W połowie września swój samolot miał już gotowy.
Jesienny wiatr porwał go w swoje objęcia i poleciał bardzo daleko. Tak daleko, iż nikt by w to nie uwierzył.
- Babie lato, babie lato! - krzyczały dzieci, a czasem dorośli też…



