KRECIK FACECIK
Krecik Facecik był bardzo milutki i ładny, ale nikt prawie o tym nie wiedział, ponieważ jak wszystkie krety musiał żyć w podziemnych korytarzach pod miejskimi ogródkami.
- Och, wyjść kiedyś na świat i pokazać mu się wreszcie - wzdychał codziennie krecik Facecik, tęsknie i beznadziejnie, bo mama i tata mu na to absolutnie nie pozwalali.
- Tu twoje miejsce, tu twój świat w ciemnym podziemiu, bezpiecznym i ciepłym! - mówili mu do rozsądku.
Więc krecik mógł tylko marzyć i śnić: o słońcu, o księżycu, o gwiazdach, o ptakach i chmurach na błękitnym niebie.
Niedawno śniło mu się wielkie cudowne lustro z Wesołego Miasteczka, w którym zobaczył wreszcie siebie – ogromnego, połyskującego i niebywale pięknego, tak pięknego jak cały wspaniały Wszechświat Wszystkowidzący i Wszystkowiedzący!

