Babcia Anastazja choćby zimą szykowała kotlety z kani. Jesienią po grzybobraniu robiła jedną sprytną rzecz

archiwum.przyslijprzepis.pl 2 godzin temu
Kanie najczęściej trafiają na patelnię od razu po powrocie z lasu. Problem w tym, iż sezon na nie gwałtownie się kończy, a te delikatne grzyby trudno zachować na później tak, by przez cały czas nadawały się na rumiane kotlety. Babcia Anastazja miała na to swój sposób. Dzięki niemu zimą wyciągała zapasy i przygotowywała kanie niemal jak w środku sezonu.
Idź do oryginalnego materiału