Zapomniane lotnisko zapasowe Słyszysz mnie? jego głos był cichy, niemal przepraszający. Prawie. Jadwigo, mówię do ciebie, czy mnie słyszysz w ogóle? Słyszałam. Zawsze go słyszałam. choćby kiedy milczał, choćby gdy nie dzwonił tygodniami, odgłos jego obecności pozostawał w moim mieszkaniu. Jakby zostawiał po sobie coś nienamacalnego: zapach espresso, ślad po filiżance na parapecie, przekrzywione krzesło […]