Awantura w studiu TV Republika. Wszystko skończyło się wyrzuceniem gościa

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: TV Republika/YouTube @TV Republika


Jak podaje serwis "Fakt", dyskusja poświęcona incydentowi z rakietą, która spadła na Lubelszczyźnie, zakończyła się niespodziewanym zwrotem. W trakcie programu emitowanego na antenie TV Republika doszło do ostrej wymiany zdań między prowadzącym Miłoszem Kłeczkiem a posłem Polski 2050 Kamilem Wnukiem. Emocje były na tyle duże, iż parlamentarzysta ostatecznie opuścił studio.

Mocne zarzuty pod adresem Kłeczka

Początkowo rozmowa dotyczyła zasad obrony cywilnej i bezpieczeństwa. W pewnym momencie Kamil Wnuk zarzucił prowadzącemu, iż przedstawia informacje w sposób wprowadzający widzów w błąd. Wraz z kolejnymi wypowiedziami atmosfera stawała się coraz bardziej napięta, a obaj uczestnicy zaczęli sobie wzajemnie przerywać.

Przełom nastąpił, gdy poseł zwrócił się do dziennikarza słowem „towarzysz”. To właśnie wtedy prowadzący zdecydował, iż zakończy udział polityka w programie. — „Zapraszam pana. Tam są drzwi” — powiedział Miłosz Kłeczek, prosząc gościa o opuszczenie studia.

Kamil Wnuk zapowiedział, iż ma nadzieję, iż więcej nie otrzyma zaproszenia do programu. W odpowiedzi między rozmówcami padły kolejne uszczypliwości, również dotyczące sposobu zwracania się do siebie. Gdy poseł wychodził ze studia, pożegnał się po rosyjsku, co wywołało kolejną wymianę zdań między nim a prowadzącym.

Jest reakcja polityka

Po zakończeniu programu parlamentarzysta odniósł się do całego zajścia w mediach społecznościowych. Napisał, iż próbował skorygować – jego zdaniem – nieprawdziwe informacje dotyczące obrony cywilnej, ale nie został dopuszczony do głosu. Zarzucił prowadzącemu manipulowanie faktami i przekonywał, iż właśnie dlatego został wyproszony ze studia.

Nagranie z programu gwałtownie zaczęło krążyć w mediach społecznościowych, wywołując liczne komentarze. Sam incydent wpisuje się w gorącą debatę, jaka toczy się po wydarzeniach związanych z rakietą odnalezioną na Lubelszczyźnie. Ocenę przebiegu telewizyjnej dyskusji uczestnicy sporu przedstawiają jednak w całkowicie odmienny sposób.

Idź do oryginalnego materiału