
Spacery nigdy nie są takie klimatyczne jak jesienią.
I mimo, iż na zewnątrz chłodniej to o wiele częściej wychodzę z domu zaliczyć kolejne parę kilometrów.
Czasem są kalosze a czasem sneakersy. Są też i chodaki od czasu do czasu. A co do nich?
Ostatnio był oversizowy sweter i legginsy z zapiętkiem. Pogoda pozwoliła zrezygnować z kurtki i mogłam ponownie sięgnąć po marynarkę ;)
Na luzie i bardzo komfortowo. I przede wszystkim po mojemu ;)




















