
Była amerykańska dyplomatka Jessica Stern zaapelowała do Kanady o zwiększenie wsparcia dla osób LGBTQ+ na świecie. Wystąpienie padło podczas konferencji poświęconej rozwojowi i prawom człowieka, która odbyła się w Ottawie .
Stern, pełniąca wcześniej funkcję specjalnej wysłanniczki USA ds. praw osób LGBTQ+, oceniła, iż zmiany w amerykańskiej polityce zagranicznej doprowadziły do powstania luki w finansowaniu inicjatyw wspierających mniejszości seksualne i płciowe.
– Kanada może wiele zyskać, wypełniając tę próżnię i pokazując, jakie wartości reprezentuje – podkreśliła. Jej zdaniem Ottawa już dziś odgrywa „nieproporcjonalnie dużą rolę” w globalnym wsparciu tych społeczności.
Podobny apel wystosowała Steve Letsike, wiceminister ds. kobiet, młodzieży i osób z niepełnosprawnościami w Republice Południowej Afryki. Ostrzegła przed narastającym na świecie ruchem ograniczającym prawa człowieka.
– Widzimy dobrze zorganizowane działania antydemokratyczne i antygenderowe. Musimy działać zdecydowanie, by nie zaprzepaścić zdobyczy demokracji – zaznaczyła.
Stern zwróciła uwagę, iż po zmianie administracji w Waszyngtonie część programów została ograniczona lub zlikwidowana, a w raportach Departamentu Stanu USA zabrakło rozdziałów dotyczących praw osób LGBTQ+. Wyraziła też obawy o bezpieczeństwo aktywistów na świecie.
Organizacje pozarządowe, w tym kanadyjska koalicja Dignity Network, wezwały rząd w Ottawie do podwojenia rocznej pomocy zagranicznej dla osób LGBTQ+ do 20 mln dolarów.
Zdaniem Stern taki krok miałby niewielki wpływ na budżet państwa, a jednocześnie znacząco wzmocniłby międzynarodową pozycję Kanady jako lidera w dziedzinie praw człowieka.
Rząd liberalny premiera Marka Carneya wskazuje, iż ochrona praw człowieka pozostaje jednym z filarów polityki zagranicznej. Jednocześnie Ottawa stopniowo przesuwa ciężar pomocy rozwojowej w stronę współpracy z sektorem prywatnym.
Uczestnicy konferencji podkreślali, iż ochrona praw osób LGBTQ+ ma także wymiar gospodarczy. – Walka z dyskryminacją sprzyja rozwojowi i stabilności – zaznaczyła Stern, wskazując na związek między polityką zagraniczną a codziennym poziomem życia obywateli.







