Anna Kowalska siedziała na ławce w ogródku przy domu opieki i ocierała łzy ukradkiem w chusteczkę. Dziś jej stuknęło siedemdziesiąt lat, a ani syn, ani córka nie zadzwonili, nie przyjechali, nie pamiętali. Jedynie sąsiadka z pokoju, Janina Malinowska, złożyła jej życzenia i wręczyła czekoladkę. choćby pani Basia z obsługi poczęstowała ją jabłkiem na urodziny. Sam […]