„Przecież to nie jest para butów, tylko sprzęt ratujący życie!” – napisała roztrzęsiona Anita Szydłowska-Szymaniak. Uczestniczka „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, która wraz z mężem Adrianem walczy o jego powrót do zdrowia po diagnozie nowotworu, przekazała wczoraj dramatyczne wieści. Specjalistyczne urządzenie warte blisko ćwierć miliona złotych, na które czekali z nadzieją, zaginęło w transporcie. Teraz ujawniła szczegóły tej niepokojącej sytuacji.