Anka, zabierz ją stąd! Ja już nie mogę! choćby dotykać jej nie mam siły! Lidkę aż trzęsło. Na rękach trzymała płaczącego malucha. Anka ostrożnie przejęła małą bratanicę i skinęła głową. Dobrze. Ale to twoja decyzja, później nie będziesz miała do mnie pretensji? Nie, jakie pretensje?! Zabierz ją, nie chcę jej! Maleńka przyszła na świat dopiero […]