Anglik przyjechał do Polski. "Pomyślałem: O Boże, w co ja wchodzę?"
Zdjęcie: 1bf848c7-5f47-404c-8203-67353ebf6d6b
Patrick Ney wraca wspomnieniami do swojego pierwszego przyjazdu z Anglii do Polski. Miał wtedy 24 lata i wylądował we Wrocławiu, na — jak sam mówi — "starym, niezbyt fajnym wojskowym lotnisku". — Ojciec mojej byłej dziewczyny przywitał mnie i pocałował dwa razy. U nas… no, mężczyźni tak się nie witają, przynajmniej w "normalnym" towarzystwie (śmiech). Pomyślałem: O Boże, w co ja wchodzę? — opowiada w specjalnym odcinku podcastu "Nieobcy".




