Aleksandra Grzelec-Brach – właściciel AGB System, Vice President of LR Health & Beauty

businesswomanlife.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Aleksandra Grzelec-Brach – właściciel AGB System, Vice President of LR Health & Beauty


Przedsiębiorca z ponad 20-letnim doświadczeniem, właściciel marki AGB System, Vice President of LR Health & Beauty, wykładowca akademicki Executive MBA i absolwentka pierwszych na świecie studiów Executive MBA dla branży MLM/DS. Twórca projektów Akademia Zdrowia i Biznesu i Moc Lidera. Mentor, szkoleniowiec, mówca motywacyjny. Laureatka Polskiej Nagrody Jakości 2024 oraz nagrody Sukces w Szpilkach 2025. Autorka publikacji branżowych. Prywatnie pasjonatka podróży.

BWL: Jak wyglądała droga do miejsca, w którym jest Pani dziś – co było najważniejszym momentem, który ją ukształtował?

Moja droga nie była linią prostą ani historią jednego przełomowego dnia. To był proces dojrzewania do decyzji, do odpowiedzialności i do zrozumienia, iż życie nie zmienia się samo. Zawsze wiedziałam, iż szansa nie przepada nigdy, tylko trafia do innych rąk. Kiedy skończyłam studia, pracowałam na etacie i nie mogłam się z tym pogodzić. Wszystko we mnie wołało o zmianę, więc skoczyłam na głęboką wodę i otworzyłam własną kancelarię finansową. Rozwijałam ją. Do ubezpieczeń, którymi dysponowałam, wprowadzałam kolejne instrumenty – lokaty, obligacje, akcje, a zadowoleni klienci polecali mnie swoim znajomym. Właśnie wtedy, po 14 latach w branży, zjawił się u mnie człowiek zajmujący się marketingiem rekomendacyjnym. Gdybym odrzuciła jego ofertę, otrzymałby ją ktoś inny. Teraz jestem wdzięczna sobie za mądrość, która każe mi mówić „sprawdzam”, a nie opierać się na opiniach innych osób, które nie mają wyników w tej branży, wiedzy ani realnego doświadczenia, a mimo to próbują ją oceniać często przez pryzmat stereotypów, zasłyszanych opinii lub własnych ograniczeń, a nie realnych możliwości. Na początku, jak wiele osób, szukałam potwierdzenia, iż to, co robię, ma sens, iż warunki są już wystarczająco dobre, iż to jest odpowiedni moment. Z czasem zrozumiałam, iż odpowiedni moment bardzo często nie przychodzi. Trzeba go stworzyć. Najważniejszym momentem, który mnie ukształtował, było właśnie to wewnętrzne przejście: od czekania i zastanawiania się, czy dam radę, do decyzji. Kiedy człowiek naprawdę rozumie, iż decyzja determinuje wszystko – kierunek, tempo, ludzi, których przyciąga, i efekty, które osiąga – przestaje żyć reaktywnie. Zaczyna tworzyć. Dla mnie to był początek prawdziwego przywództwa.

BWL: Co w codzienności daje dziś Pani największe poczucie sensu i satysfakcji?

Największą satysfakcję daje mi obserwowanie ludzi, którzy dzięki mojemu wkładowi w ich życie rosną. Nie chodzi tylko o wzrost finansowy, ale o coś znacznie głębszego: o moment, w którym człowiek zaczyna wierzyć w siebie, podejmować odważniejsze decyzje, mówić własnym głosem i przestaje żyć w trybie „jakoś to będzie”. To jest dla mnie prawdziwy sens mojej pracy. Widzieć osoby, które były niepewne, zagubione, czasem poranione doświadczeniami, a dziś są bardziej sprawcze, bardziej świadome i bardziej dumne z siebie. Kiedy moi ludzie odnoszą sukcesy, rosną, rozwijają się i zaczęli żyć na lepszym poziomie, wiem, iż to, co robię, ma wartość, ma sens. Realizuje się wtedy moje zawodowe motto: „Wygrywam, kiedy ty wygrywasz”. Bardzo ważna jest dla mnie też świadomość, iż nie daję ludziom wyłącznie motywacji. Daję im konkret. Dlatego stworzyłam markę AGB System – jako gotowe, uporządkowane i duplikowalne narzędzie do działania. Nie teorię, ale model, który można wziąć i wdrożyć. To daje mi ogromną satysfakcję, bo wiem, iż za moją pracą stoją realne rezultaty dla wszystkich, kto rzetelnie skorzysta z tych narzędzi.

BWL: Jak zmieniło się Pani podejście do sukcesu na przestrzeni lat?

Kiedyś sukces kojarzył mi się przede wszystkim z wynikiem: poziomem, zarobkami, statusem, liczbami. Dziś patrzę na niego dużo szerzej. Oczywiście wynik przez cały czas ma znaczenie, bo biznes bez wyniku nie jest biznesem. Ale dziś wiem, iż prawdziwy sukces to nie pojedynczy miesiąc, nie chwilowy skok i nie efekt zbudowany na emocjonalnym zrywie. Dla mnie sukces to dziś stabilność, przewidywalność i system, który działa także wtedy, kiedy kończy się pierwszy entuzjazm. To zdolność budowania ludzi, którzy są samodzielni i odpowiedzialni. To również spójność między tym, co mówię, a tym, jak żyję. To wewnętrzny spokój.

BWL: Co było dla Pani najtrudniejszą lekcją w życiu – taką, która naprawdę coś przewartościowała?

Jedną z najtrudniejszych lekcji było zrozumienie, iż nie każdy chce tej samej drogi, choćby jeżeli widzi jej potencjał. Jako osoba zaangażowana i odpowiedzialna przez długi czas brałam na siebie zbyt wiele: wyniki innych, ich brak decyzji, ich opóźnianie działania, ich niespójność. Chciałam pomóc bardziej, szybciej, skuteczniej. Przewartościowanie przyszło wtedy, gdy zrozumiałam, iż mogę stworzyć przestrzeń, dać wiedzę, narzędzia, wsparcie i własny przykład, ale nie mogę podjąć decyzji za drugiego człowieka. Nie mogę też chcieć za niego bardziej niż on sam. To uwalnia. Daje spokój, ale też większą skuteczność.

BWL: Jak dba Pani o swoją energię i równowagę między życiem zawodowym a prywatnym?

Energia jest dla mnie fundamentem wszystkiego. Bez energii nie ma jakości ani w biznesie, ani w relacjach, ani w codziennym życiu. Jestem pasjonatką podróży i właśnie podróże są jednym z elementów, które najmocniej mnie regenerują i inspirują. A mój biznes daje mi wolność czasową, dzięki której mogę korzystać z pięknych zakątków świata, łapać dystans, poszerzać perspektywę i wracać z nową energią. Wtedy, kiedy chcę i kiedy tego potrzebuję, bo mój biznes jest skalowalny i nie zależy tylko od moich rąk i głowy przez 24 godziny na dobę. To dla mnie bardzo ważne, bo pokazuję, iż biznes może być nie tylko źródłem dochodu, ale także narzędziem do budowania jakości życia.

BWL: Co powiedziałaby Pani sobie sprzed lat, gdyby mogła się cofnąć do początku swojej drogi?

Powiedziałabym sobie przede wszystkim: działaj szybciej i zaufaj sobie wcześniej. Wiele osób traci lata nie dlatego, iż nie ma potencjału, tylko dlatego, iż zbyt długo analizuje, odkłada, czeka na lepszy moment i próbuje mieć wszystko dopięte, zanim ruszy. Tymczasem odpowiedzi przychodzą najczęściej w działaniu, nie przed nim. Powiedziałabym sobie też: nie buduj wszystkiego od zera, jeżeli możesz skorzystać z gotowego, sprawdzonego modelu. To właśnie dlatego tak mocno wierzę dziś w duplikowalne rozwiązania. Marka AGB System powstała po to, żeby ludzie nie musieli błądzić i szukać po omacku, tylko mogli wejść w uporządkowany proces i konsekwentnie iść dalej. I jeszcze jedno: nie bój się być wymagająca wobec siebie i innych oraz wierna swoim wartościom. To nie utrudnia drogi. To ją porządkuje.

BWL: Jaką jedną rzecz chciałaby Pani, żeby ludzie naprawdę zrozumieli o życiu lub o sobie samych?

Chciałabym, aby zrozumieli, iż mają większy wpływ na swoje życie, niż im się wydaje. Bardzo wielu ludzi oddaje ster okolicznościom, opiniom innych, lękowi albo wygodzie. A przecież tak wiele zaczyna się od jednej decyzji: iż przestaję czekać, iż biorę odpowiedzialność, iż chcę więcej od życia i jestem gotowa coś z tym zrobić.

Idź do oryginalnego materiału