Petycję do premiera, ministrów i posłów w sprawie pilnego wprowadzenia opłaty turystycznej przygotowała Akacja Ratunkowa dla Krakowa. „100 milionów złotych leży na ulicy i nie pozwalacie nam ich podnieść. Domagamy się wprowadzenia nowego prawa jeszcze w tym roku” – apelują autorzy inicjatywy i zachęcają mieszkańców do składania podpisów pod petycją.
„Rozpoczyna się kolejny sezon turystyczny. Dla Krakowa jest to kolejny rok bez możliwości pobierania opłaty turystycznej. Wieloletnie przepychanki międzyresortowe i naciski grup lobbystów skutkują tym, iż Kraków każdego roku traci, według ostrożnych szacunków, między 50 a 100 mln złotych, w efekcie czego za masową turystykę mieszkańcy płacą nie tylko komfortem życia, ale także bezpośrednio ze swoich portfeli: – czytamy w petycji Akcji Ratunkowej dla Krakowa, skierowanej do przedstawicieli władza centralnych – premiera, ministrów i posłów.
Petycja to apel o „pilną zmianę ustawy o podatkach i opłatach lokalnych tak, aby polskie miasta o dużym natężeniu ruchu turystycznego, w tym Kraków, mogły legalnie pobierać opłatę turystyczną od osób korzystających z noclegów”. Zwolennicy opłaty turystycznej przypominają, iż jest ona standardem w Europie. Podają przykłady: Amsterdam pobiera 12,5% ceny noclegu; Berlin – 7,5% ceny netto noclegu; Lizbona – 4 euro za osobę za noc; Edynburg – 5% kosztu noclegu przez pierwsze 5 nocy; Bruksela – 5 euro za noc za jednostkę noclegową; a Paryż – od 0,65 euro do 15,93 euro za osobę za noc, zależnie od standardu obiektu.
„Wprowadzenie takiej opłaty w Polsce pozwoliłoby miastom pokrywać część kosztów generowanych przez masowy ruch turystyczny: utrzymania czystości, transportu, zieleni, bezpieczeństwa, infrastruktury publicznej i ochrony dziedzictwa” – argumentują autorzy petycji. Ich zdaniem wprowadzenie możliwości pobierania opłaty turystycznej jest uczciwym i nie budzącym kontrowersji pomysłem. „Liczymy na przyspieszenie w procedowaniu nowego prawa i umożliwienie pobierania takiej opłaty jeszcze w obecnym sezonie turystycznym” – apelują.
Kraków od lat postuluje wprowadzenie opłaty turystycznej i od lat te postulaty zostają bez odzewu. – Dziś za tą masową turystykę Krakowianie i Krakowianki płacą prosto ze swoich portfeli – komentuje Joanna Malita-Król z Akcji Ratunkowej dla Krakowa.
Obecnie w sejmie są dwa projekty ustaw, które w lutym 2026 roku zostały skierowane do prac w komisjach. Ich autorzy to krakowscy posłowie. Projekt Darii Gosek-Popiołek zakłada limit dla takiej opłaty w wysokości 25% minimalnej stawki godzinowej; przy obecnej stawce (31,40 zł) daje to 7,85 zł dziennie od turysty. Projekt Rafała Komarewicza przewiduje maksymalnie 5 zł dziennie od turysty.
Petycja, którą można podpisać, dostępna jest w linku: TAK dla opłaty turystycznej! choćby 100 mln zł rocznie dla Krakowa – Petycjeonline.com
(GEG)




