Anna właśnie walczyła z mopem i odkurzaczem, gdy zadzwoniła jej przyjaciółka, Monika. Ta, z prędkością błyskawicy, przerywa jej domowe harce No chodź do mnie, bo Michał mnie zostawił! zakomunikowała z dramatyzmem godnym aktorki Teatru Narodowego. Michał uciekł do innej pani z miasta, a ten zwrot akcji był zaskakujący jak październikowy śnieg.
Dziewczyny zebrały się przy stole, kładąc na nim kiszone ogórki, sernik i odrobinę naleweczki, celebrować nową erę wolności. Monika dzieliła się swoimi przygodami z Michałem lata związku przypominały jazdę na górskiej kolejce bez tabliczki stop. Michał był zazdrosny jak kot pilnujący śmietanki, wymagał nieustannej uwagi, bywał niemiły, a gdy kolacja nie sprostała jego oczekiwaniom, potrafił talerzem rzucić jak dyskobol na olimpiadzie. Swoimi humorami potrafił zamrozić atmosferę na całe tygodnie.
Teraz, wolna jak ptak nad Mazurami, Monika uśmiechała się szeroko. Michał zakazał jej spotkań z koleżankami, bo bał się złych wpływów, a ona już nie mogła się doczekać wszystkich babskich wieczorów przy kawie. Obie panie prześcigały się w opowieściach o małżeńskich zazdrośnikach i presji, jaką potrafi wywierać marny partner.
Tajemnicą pozostawało, skąd Michał zna nową wybrankę twierdził, iż jeździ do niej na siłownię, ale nikt nie dawał temu wiary. Przyjaciółki debatowały też, czy Michał będzie teraz dalej płacił alimenty, a Monika rozważała już choćby wycieczkę na komisariat. Wieczór upływał im przy naleweczce na wspólnych narzekaniach na byłych, a świat wydawał się coraz bardziej znośny.
Po miesiącu Michał wrócił niby niepyszny, oczekując, iż Monika rzuci mu się na szyję z radości. Zamiast tego przywitał go jej chłodny wzrok zimniejszy niż lody z Wedla. Z kpiącym uśmiechem zapytał: A czego wy, kobiety, tak adekwatnie chcecie?. Monika bez zastanowienia odparła: Miłości i szacunku. I tyle. Odkryła swoją siłę i już nie miała ochoty na powtórki z tej telenoweli. Michał mógł tylko patrzeć na nią w osłupieniu, bo pierwszy raz ktoś zamknął mu furtkę przed nosem i to na dwa spusty.








