Jak byłem biskupem, nie było obowiązku powiadamiania o przestępstwach seksualnych wobec dzieci, co nie oznaczało ukrywania takich przypadków. Nigdy moją intencją nie było ukrywanie przestępców. To, co zarzucano księdzu P. działo się w szkole, może stamtąd trzeba było oczekiwać zawiadomienia prokuratury - mówił przed sądem abp Wiktor Skworc, były ordynariusz tarnowski.