Po co adekwatnie przyjechałaś do mnie, mamo? Przecież całe życie pomagałaś Justynie, więc teraz do niej się zwróć o wsparcie! powiedział mi syn. Paweł choćby nie zaprosił mnie do domu, rozmawiał ze mną przez uchylone drzwi, jego słowa były lodowate, a spojrzenie obce. Synku, naprawdę nie wpuścisz własnej matki do środka? nie mogłam powstrzymać łez. […]