A pamiętasz, Jadzia On już zdążył się przyzwyczaić do zaglądania do nich przez okno, bo mieszkali na parterze bloku na ul. Słowackiego. Na początku chcieli wyżej, później już bez żalu zaakceptowali swoje miejsce. Najbardziej cieszyła się babcia nie trzeba było wspinać się po schodach. W każdą sobotę Jadwiga Stanisławowna, babcia Jadzi, piekła drożdżówki, racuchy albo […]