A kim ty niby jesteś, żeby mi rozkazywać! Zofia Pietrowa rzuciła szmatą wprost w twarz synowej. U mnie mieszkasz, moje zupy żresz! Tamara otarła policzek, mięśnie zacisnęła aż pobielały knykcie. Trzeci miesiąc mężatką, a codzienność jak front twarda, szorstka, nie do zniesienia. Myję podłogi, gotuję, piorę! Czego jeszcze Pani trzeba? Żebyś buzię na kłódkę zamknęła! […]