Mój mąż i ja byliśmy niezwykle szczęśliwi, kiedy dowiedzieliśmy się, iż nasz syn zamierza się ożenić. Zdecydowaliśmy, iż przed ślubem powiemy mu w tajemnicy, iż chcemy podarować mu mieszkanie w prezencie. Paweł był zachwycony, gdy usłyszał o naszym pomyśle. Tego samego dnia dowiedzieli się o tym wszyscy jego przyjaciele. W trakcie przygotowań do wesela wydarzyła się nagle tragedia.
Nasza córka trafiła prosto ze pracy do szpitala, nagle zachorowała. Natychmiast pojechaliśmy z mężem do niej. Badania wykazały, iż ma guz, więc musiała być natychmiast operowana. Oczywiście potrzebowaliśmy gwałtownie dużej sumy pieniędzy. Na szczęście zgłosiliśmy się do szpitala na czas.
Kupno mieszkania dla syna w takiej sytuacji nie wchodziło w grę. Skupiliśmy się na zebraniu niezbędnej kwoty na leczenie córki. Całe szczęście, iż rodzina i przyjaciele stanęli na wysokości zadania nikt nie pozostał obojętny wobec naszego nieszczęścia. Wszyscy pomagali, jak tylko mogli. Niektórzy dali nam pieniądze i powiedzieli, iż nie oczekują zwrotu. Razem udało nam się zebrać potrzebną sumę na operację.
Jednak syn zaskoczył nas swoim podejściem.
A co z moim mieszkaniem? Obiecaliście mi! Niszczycie moje życie.
Po słowach Pawła aż zemdlałam. Jak mógł tak powiedzieć? Jak może być tak samolubny? Przecież to jego siostra. Dorastali razem. Jak mógł postawić wesele i operację siostry na równi? Nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Ale Paweł nie zamierzał przestać.
Dlaczego ona ma wszystko, a ja nic?
Nie wytrzymałam tego i zaczęłam na niego krzyczeć. Powiedziałam, iż nie chcę go więcej widzieć. Syn spakował swoje rzeczy i poszedł do swojej narzeczonej. Przez dwa tygodnie nie mieliśmy ze sobą żadnego kontaktu.
W tym czasie córka miała operację. Na szczęście wszystko się udało. Po kilku tygodniach została wypisana ze szpitala. Nie powiedziałam jej ani słowa o zachowaniu brata. Wstyd mi było. Nie chciałam jej dodatkowo denerwować. Syn przez ten czas ani razu nie zadzwonił. choćby nie zapytał, co z siostrą. Widocznie mieszkanie jest dla niego ważniejsze niż więzi rodzinne.







