Babcia została influencerką
Lillian Droniak pochodzi z Connecticut. Zanim stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych seniorek w internecie, pracowała w fabryce i wychowywała dzieci i wnuki. Jej przygoda z nagraniami zaczęła się w 2012 roku za sprawą wnuka Kevina Droniaka. Publikował filmy ze wspólnych przejazdów samochodem i rozmów z babcią, a spontaniczne reakcje Lillian gwałtownie zaczęły przyciągać widzów. W 2017 roku oboje pojawili się również w programie "Little Big Shots: Forever Young". Na TikToku Lillian zaczęła publikować w 2019 roku. Pod pseudonimem Grandma Droniak opowiadała o randkach, byłych partnerach, rodzinie i starzeniu się, często żartując także z własnej śmierci. Jednym z jej największych hitów stało się nagranie z zasadami dotyczącymi przyszłego pogrzebu: goście mieli nie płakać przesadnie, pewna kobieta o imieniu Bertha miała nie zostać wpuszczona, a po ceremonii należało wypić za Lillian. W kolejnych latach jej profil urósł do milionowej publiczności, a seniorka zaczęła regularnie komentować przed kamerą własne życie.
Randki po dziewięćdziesiątce
Życie uczuciowe gwałtownie stało się jednym z najpopularniejszych tematów na profilu Lillian. Jej mąż John zmarł w 2000 roku, a przez wiele lat seniorka nie chodziła na randki. Gdy zdecydowała się na pierwsze spotkanie po około 25-letniej przerwie, nagranie z przygotowań błyskawicznie zdobyło popularność. Droniak żartowała przed wyjściem, iż zależy jej przede wszystkim na darmowej kolacji i choćby nie zamierza zabierać portfela. Później zaczęła regularnie opowiadać obserwującym o kolejnych znajomościach. Podsumowując 2023 rok, mówiła o pięciu randkach i bez większych oporów oceniała mężczyzn, z którymi się spotykała. Jej nagrania o sygnałach ostrzegawczych w relacjach, byłych partnerach i powodach, dla których warto zakończyć nieudany związek, zaczęły oglądać osoby o kilka pokoleń młodsze od niej. Już wcześniej mówiła "The Guardian", iż internauci często proszą ją o rady dotyczące miłości. Droniak odpowiadała im w swoim charakterystycznym stylu: zalecała dbanie o siebie, unikanie papierosów i rozstawanie się z partnerem, jeżeli relacja nie daje szczęścia. Jednocześnie podkreślała, iż sama nie potrzebuje mężczyzny tylko po to, aby nie być samotną.
Z rodzinnej zabawy powstała praca
Rosnąca popularność sprawiła, iż nagrywanie przestało być wyłącznie rodzinną zabawą. Lillian zaczęła otrzymywać propozycje udziału w kampaniach reklamowych, a firmy przesyłały jej ubrania, buty, okulary i inne produkty. Sama żartowała, iż po dziewięćdziesiątce zaczęła zarabiać na swojej obecności w internecie i stała się "chodzącą reklamą". W 2022 roku przyznawała, iż nigdy nie spodziewała się takiego życia, bo wcześniej nie uważała się ani za szczególnie zabawną, ani za osobę zainteresowaną występowaniem przed dużą publicznością. Duże znaczenie miał okres pandemii. Wcześniej seniorka chodziła na spotkania dla starszych osób, do kościoła, grała w bingo i podróżowała. Kiedy wiele z tych zajęć stało się niedostępnych, nagrywanie z wnukiem pozwalało jej utrzymywać kontakt z ludźmi i dawało nowe zajęcie. Lillian mówiła, iż przed kamerą często czuje się znacznie młodziej, niż wskazuje jej metryka. Za organizacyjną stronę jej działalności w internecie odpowiada Kevin Droniak. Wnuk pomaga prowadzić konta babci, publikuje nagrania i zajmuje się kontaktami z firmami. Sam również tworzy materiały w sieci i dużo podróżuje, ale przyznawał, iż nie chce wyjeżdżać na długo, ponieważ pomaga Lillian w codziennych sprawach.
W czerwcu 2024 roku codzienność Lilian zmieniła się po upadku, w którym złamała nogę. Droniak zdecydowała się przeprowadzić do placówki dla seniorów, ponieważ potrzebowała pomocy i obawiała się kolejnego podobnego wypadku. Nie zrezygnowała jednak z aktywności w internecie. Z nowego miejsca przez cały czas nagrywała filmy, opowiadała o znajomościach, randkach i życiu wśród innych seniorów.
Goście wychodzili o pierwszej w nocy
11 czerwca 2026 roku Lillian pokazała obserwującym pismo, które otrzymała od administracji placówki. Było to formalne ostrzeżenie dotyczące spotkań organizowanych w jej pokoju. W dokumencie wskazano na skargi związane z hałasem oraz zakaz podawania alkoholu innym mieszkańcom. Administracja powołała się także na monitoring, na którym miały być widoczne osoby opuszczające pokój seniorki około godz. 1 w nocy. W piśmie zaznaczono, iż dalsze naruszanie zasad może doprowadzić do ograniczenia wizyt i korzystania z części wspólnych, a choćby ponownego przeanalizowania warunków pobytu Lillian w ośrodku. Nie była to więc informacja o natychmiastowym wyrzuceniu z placówki, ale ostrzeżenie przed konsekwencjami, jeżeli sytuacja będzie się powtarzać. Sama Droniak przedstawiła sprawę znacznie bardziej dosadnie, mówiąc swoim obserwującym, iż grozi jej wyrzucenie za imprezowanie. Seniorka nie zamierzała jednak rezygnować ze spotkań z przyjaciółkami. Podkreślała, iż za pobyt płaci około 12 tys. dolarów miesięcznie, czyli w tej chwili około 45 tys. zł i chce przez cały czas zapraszać znajome, rozmawiać z nimi i wspólnie spędzać wieczory. Jeszcze tego samego dnia zapowiedziała, iż przyjaciółki ponownie do niej przyjdą.
Nagranie gwałtownie stało się viralem
Film, na którym Lillian odczytywała ostrzeżenie, gwałtownie rozszedł się po TikToku i innych platformach. Jej reakcja była zgodna z tym, za co obserwatorzy znali ją od lat – zamiast przepraszać, podarła pismo przed kamerą i zapowiedziała, iż nie zamierza rezygnować ze swojego stylu życia. Powiedziała też, iż jej przyjaciółki przez cały czas będą ją odwiedzać, a wspólne wieczory nie skończą się tylko dlatego, iż administracja zwróciła uwagę na hałas. Sprawa wyszła poza grono fanów seniorki. Paris Hilton zaoferowała jej punkty hotelowe, dzięki którym Lillian mogłaby zatrzymać się poza placówką, gdyby konflikt się zaostrzył. Do dyskusji włączyła się również Nicole "Snooki" Polizzi, znana z programu "Jersey Shore", deklarując pomoc w rozwiązaniu sytuacji. Dla 96-latki była to kolejna sytuacja, w której prywatny fragment jej życia w ciągu kilku godzin stał się internetowym widowiskiem.
https://youtube.com/shorts/jluzRpAmh4A?si=0dL0p2tqi0ffoNbQ
Dom seniora ma własne zasady
W komentarzach pojawiły się pytania, czy placówka może ograniczać mieszkańcom odwiedziny i wspólne spotkania. Problem nie dotyczył jednak samego przyjmowania gości. Administracja zwracała uwagę przede wszystkim na ciszę nocną i alkohol przekazywany innym mieszkańcom, co było sprzeczne z zasadami obowiązującymi w ośrodku. Lillian podkreślała natomiast, iż nie chce, aby przeprowadzka do domu seniora oznaczała rezygnację z życia towarzyskiego. Od początku przedstawiała pobyt tam jako praktyczną decyzję po wypadku, a nie wycofanie się z dotychczasowej aktywności. przez cały czas spotykała się ze znajomymi, nagrywała filmy i uczestniczyła w życiu swojej internetowej społeczności. Spór pokazał więc różnicę między tym, czego oczekiwała mieszkanka, a obowiązkami placówki wobec wszystkich jej lokatorów. Droniak chciała zachować niezależność i możliwość przyjmowania przyjaciół, natomiast personel musiał reagować na skargi innych osób oraz pilnować regulaminu.
Ostatecznie sprawa nie doprowadziła do usunięcia Lillian z placówki. Jej przedstawiciel potwierdził później, iż ostrzeżenie było prawdziwe, ale konflikt został rozwiązany bez dalszych konsekwencji. Seniorka przez cały czas może przyjmować gości także wieczorami. Pozostało jednak jedno ograniczenie – nie mogła podawać alkoholu innym mieszkańcom domu opieki. Sama Lillian nie zapowiadała wyprowadzki. Po kilku dniach medialnego zamieszania wróciła do publikowania kolejnych nagrań, a temat ostrzeżenia stał się po prostu kolejną historią z jej życia, którą opowiedziała milionom obserwujących.
Źródła:
https://people.com/grandma-droniak-96-says-retirement-home-threatened-to-evict-her-for-wild-parties-12008176
https://www.theguardian.com/technology/2022/sep/10/everyone-thinks-this-little-old-lady-is-hysterical-the-older-tiktok-stars-with-millions-of-followers
https://nypost.com/2024/01/06/lifestyle/93-year-old-tiktok-star-dishes-on-dates-she-went-on-in-2023/
https://www.dailymail.com/lifestyle/article-12223175/Grandmother-shares-hilarious-video-wants-played-FUNERAL.html
https://www.mirror.co.uk/news/us-news/gran-93-shares-red-flags-29623629












