Aż 72 proc. pracowników uważa, iż podawanie widełek wynagrodzeń w ogłoszeniach o pracę ma duże znaczenie, a 63 proc. popiera większą jawność płac w swoich firmach – wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service. Praktyka pracodawców nie nadąża jednak za oczekiwaniami. Tylko 30 proc. firm publikuje stawki we wszystkich ofertach pracy, a 24 proc. robi to wyłącznie przy wybranych rekrutacjach. Największą jawnością wynagrodzeń wyróżnia się sektor TSL – informuje agencja pracy i doradztwa HR Personnel Service.
Jawność wynagrodzeń oczekiwana przez pracowników
Unijna dyrektywa o przejrzystości wynagrodzeń miała zostać wdrożona do 7 czerwca 2026 roku, jednak pracodawcy zyskali dodatkowy czas na przygotowanie się do zmian. Zgodnie z aktualnym projektem nowe regulacje mają zacząć obowiązywać po sześciu miesiącach od publikacji ustawy, najprawdopodobniej na początku 2027 roku.
Zmiany mają zwiększyć transparentność wynagrodzeń nie tylko na etapie rekrutacji, ale również wewnątrz organizacji. Zakładają między innymi prawo pracowników do poznania kryteriów ustalania wynagrodzeń i podwyżek oraz dostęp do informacji o średnich płacach kobiet i mężczyzn wykonujących taką samą pracę lub pracę o jednakowej wartości.
Firmy zatrudniające co najmniej 100 osób będą również zobowiązane do raportowania luki płacowej. Pracodawcy będą musieli oprzeć systemy wynagrodzeń na obiektywnych i neutralnych pod względem płci kryteriach, takich jak kompetencje, odpowiedzialność, wysiłek i warunki pracy.
– Pracownicy coraz wyraźniej oczekują przejrzystości w kwestii wynagrodzeń. Chcą wiedzieć nie tylko, ile mogą zarobić, zanim zdecydują się aplikować, ale również rozumieć, od czego zależy wysokość ich pensji i możliwości jej wzrostu. To zmiana, która wykracza poza samą rekrutację i wpisuje się w szerszy kierunek porządkowania polityki płacowej w firmach. Większa transparentność ma sprzyjać temu, żeby o wynagrodzeniu decydowały przede wszystkim kompetencje, doświadczenie i odpowiedzialność, a nie płeć czy indywidualna pozycja negocjacyjna. Temu służą również nowe regulacje, które mają zwiększyć przejrzystość zasad wynagradzania i ograniczać nieuzasadnione różnice płacowe między kobietami i mężczyznami, które przez cały czas występują – mówi Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service.
Widełki płacowe ważne szczególnie dla kobiet
Z najnowszego „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, iż zdecydowana większość Polaków popiera jawność wynagrodzeń. Za przejrzystością płac w swoich firmach opowiada się 63 proc. pracowników. Przeciwnych jest 17 proc., a 20 proc. nie ma jednoznacznego stanowiska.
W porównaniu z poprzednią edycją badania odsetek przeciwników jawności wynagrodzeń uległ zmniejszeniu z 21 do 17 proc. Wyniki pokazują również różnice zależne od poziomu wykształcenia. Jawność wynagrodzeń popiera 67 proc. osób z wyższym wykształceniem, podczas gdy wśród respondentów z wykształceniem podstawowym jest to 57 proc.
Jeszcze większe znaczenie ma przejrzystość wynagrodzeń w procesie rekrutacji. Aż 72 proc. pracowników deklaruje, iż informacja o widełkach płacowych w ogłoszeniu jest dla nich ważna. Tylko 14 proc. uważa ją za mało istotną.
Szczególnie duże oczekiwania w tym zakresie mają kobiety. Znaczenie widełek płacowych podkreśla 76 proc. z nich, w porównaniu z 68 proc. mężczyzn.
Różnice są widoczne również w zależności od wielkości miejscowości. Widełki płacowe za mało istotne uznaje 18 proc. osób zamieszkałych w średnich miastach liczących od 20 do 99 tys. mieszkańców. W największych aglomeracjach, liczących powyżej 500 tys. mieszkańców, odsetek ten wynosi 11 proc.
Pracodawcy coraz częściej popierają jawność płac
Jawność wynagrodzeń popiera w tej chwili 57 proc. pracodawców. Rok wcześniej takie stanowisko deklarowało 43 proc. firm. Przeciwnych jest 20 proc. przedsiębiorstw, czyli o 4 pkt proc. mniej niż w 2025 roku. Kolejne 23 proc. przez cały czas nie ma jednoznacznego zdania.
Poparcie dla jawności wynagrodzeń rośnie wraz z wielkością organizacji. Wśród mikrofirm zatrudniających od 1 do 9 pracowników rozwiązanie to popiera 51 proc. badanych. W firmach zatrudniających od 50 do 249 osób odsetek ten sięga już 66 proc.
Jeszcze większe różnice widać między branżami. Zdecydowanym liderem jest sektor TSL, w którym jawność wynagrodzeń popiera 80 proc. pracodawców. Kolejne miejsca zajmują sektor publiczny, obejmujący 68 proc., oraz nowoczesne technologie i IT, gdzie poparcie sięga 63 proc.
Na drugim biegunie znajdują się usługi. Jawność wynagrodzeń popiera tam 46 proc. pracodawców.
Co trzecia firma nie publikuje widełek wynagrodzeń
Gotowość przedsiębiorstw do wdrożenia pełnej transparentności wynagrodzeń pozostaje jednak zróżnicowana. 26 proc. pracodawców deklaruje, iż posiada uporządkowane siatki płac i spójną politykę wynagrodzeń. Kolejne 27 proc. jest częściowo przygotowanych i prowadzi prace porządkujące.
14 proc. firm znajduje się dopiero na wczesnym etapie działań, natomiast 21 proc. nie potrafi jednoznacznie ocenić swojego poziomu gotowości.
W praktyce 30 proc. przedsiębiorstw publikuje widełki płacowe we wszystkich ogłoszeniach, a 24 proc. robi to tylko w wybranych rekrutacjach. Jednocześnie niemal co trzecia firma przez cały czas w ogóle nie ujawnia proponowanego wynagrodzenia.
Największe różnice wynikają z wielkości organizacji. Widełek nie podaje aż 62 proc. mikrofirm. Wśród dużych podmiotów odsetek ten wynosi zaledwie 10 proc.
Podobny rozdźwięk widać między branżami. Informacji o wynagrodzeniu nie publikuje 40 proc. firm handlowych i 38 proc. przedsiębiorstw usługowych. W sektorze TSL (transport, spedycja, logistyka) taką praktykę deklaruje już tylko co dziesiąty pracodawca.
Sektor TSL liderem jawności wynagrodzeń
Sektor TSL wyróżnia się nie tylko najwyższym poziomem poparcia dla jawności wynagrodzeń, ale również praktycznym podejściem do publikowania stawek w ofertach pracy. 80 proc. pracodawców z tej branży popiera transparentność płac, a tylko co dziesiąty nie podaje wynagrodzenia w ogłoszeniach.
– Widać wyraźną zmianę podejścia pracodawców do jawności wynagrodzeń. Jeszcze rok temu popierało ją 43 proc. firm, dziś już 57 proc. To duży wzrost, choć między deklaracją a praktyką przez cały czas pozostaje luka. Niemal co trzecia firma wciąż nie publikuje widełek płacowych, a tylko 30 proc. robi to we wszystkich rekrutacjach. TSL pokazuje jednak, w jakim kierunku może zmierzać cały rynek. W tej branży już 80 proc. pracodawców popiera jawność wynagrodzeń, a tylko co dziesiąty nie podaje stawek w ogłoszeniach. Rosnące oczekiwania pracowników i zmiany regulacyjne będą stopniowo zwiększać presję także na pozostałe sektory. Transparentność wynagrodzeń przestaje być dodatkowym atutem pracodawcy, a staje się nowym standardem rynku pracy – podsumowuje Krzysztof Inglot.
Źródło: Personnel Service





