Cześć Przyjaciele!
“Miejski świr” to osoba, która interesuje się miastem bardziej, niż przeciętnie. Czyta, spaceruje, fotografuje, fascynuje się, uczy historii, słucha wykładów, zna miasto bardzo dobrze i jednocześnie wciąż odkrywa coś nowego.
Jestem “miejskim świrem”. Od 17 lat. Właśnie w 2009 roku zacząłem swoją przygodę ze świadomym poznawaniem Gdańska.
17 lat! Dziesiątki tysięcy zdjęć. Setki miejsc i spacerów. Wciąż ewoluujące podejście do miasta. Głębsza i wnikliwsza wiedza.
A mimo tego, cały czas odkrywam nowe miejsca i widoki.
Wy również możecie! Z racji tego, zapraszam Was na serię artykułów, w których pokażę zaskakujące, niebanalne miejsca w Gdańsku.
W niniejszym artykule przykładowe interesujące i niebanalne miejsca w Gdańsku do odwiedzenia w listopadzie 2026 roku!
1. Cmentarz Garnizonowy
Przyjeżdżając do Gdańska koleją, zwykle udajemy się w stronę Kanału Raduni i Wielkiego Młyna bądź Bramy Wyżynnej. A gdyby tak zmienić kierunek i przechodząc obok Kościoła Bożego Ciała, pod Górą Gradową, dojść na Cmentarz Garnizonowy? Początki owej nekropolii to już 1822 rok, więc spacer po niej, to również obcowanie z historią. Znajdziecie tutaj kwatery muzułmańskie, prawosławne, chrześcijańskie, a obok nich pomniki poświęcone żołnierzom najróżniejszych państw – Niemcom, Rosjanom, Austriakom, do tego chowano tu jeńców polskich, francuskich, angielskich, czeskich, włoskich, litewskich. Z kolei od strony ulicy Giełguda, znajduje się kwatera weteranów walki o polskość, m.in. mogiły członków AK zamordowanych w więzieniu na Kurkowej. Cmentarz Garnizonowy oddaje skomplikowaną historię Gdańska. Warto tutaj przyjść, szczególnie w listopadzie.

2. Ulica Tuwima
Ulica Tuwima może być kontynuacją spaceru po Cmentarzu Garnizonowym. Otóż rekomenduje udać się z terenu cmentarza, przez teren parku leśnego (chodzi o Wronią Górę) i następnie ulicą Wronią w stronę Orzeszkowej, skąd już tylko kawałek do ul. Tuwima. W mojej ocenie każda ulica w tej części Aniołek zasługuje na uwagę, niemniej tutaj stoi stosunkowo najwięcej wartościowych pamiątek architektonicznych w postaci willi i kamienic. Poza tym to pięknie zadrzewiona ulica. Jesienią prezentuje się genialnie.

3. Dębowa Góra
Dębowa Góra (Eichberg) jest częścią Suchanińskiej Góry (Zigankenberg), wznoszącą się nad ulicą Dębinki. Wprost z wyżej wymienionej ulicy na górę wiodą drewniane schody. Warto się tutaj przejść, szczególnie będąc na sąsiedniej ulicy Tuwima. Poniższe zdjęcie wykonałem z Dębowej Góry, zatem jak widać, można tutaj obejrzeć jesień w mocno Gdańskim wydaniu.

4. Ulica Lubuska
Przenosimy się w nieco inne miejsce, a mianowicie na Chełm i ulicę Lubuską. Wiedzieliście, iż Chełm również miał ulicę Długą? Sprawa wyglądała tak, iż zaraz po pierwszym rozbiorze Polski, w 1772 roku, Prusy chciały zdominować i zdusić gospodarczo Gdańsk. W tym celu król Fryderyk Wielki założył Zjednoczone Miasto Chełm, na które składał się Chełm, Siedlce, Stary Szkoty i Św. Wojciech. Nowo utworzone miasto miało swój ratusz, pocztę, szkoły, zaś ulice nazwano z premedytacją tak, jak w Gdańsku. Dzisiejsza ulica Lubuska, nazywała się wówczas ulicą Długą. Choć dzisiaj to wyłożona kocimi łbami ulica na uboczu dużej dzielnicy, niesie za sobą długą historię. Wchodząc na Chełm przez Biskupią Górkę i ulicą Pohulanka, warto o tym pomyśleć.

5. Diabełkowo (ulica Wileńska)
Wzdłuż ulicy Wileńskiej i odchodzącej od niej Grodzieńskiej, znajduje się przemiłe osiedle. Białe elewacje, drewniane okiennice i szczyty oraz czerwone dachy, wprowadzają w klimat małej wioski, ulokowanej daleko za miastem. Jesienią, w listopadzie, jest tutaj szczególnie urokliwie.
Jaka historia stoi za tym miejscem? Diabełkowo (Düwelkau) to dawna wieś, która przez wieki nie była nadto zabudowana. Fakt ten zmienił się na przełomie lat 30-tych i 40-tych XX wieku, kiedy to Deutscher Arbeitsfront (związek zawodowy Niemiecki Front Pracy) zbudował istniejące do dzisiaj osiedle zaprojektowane przez Ottona Schrödera. 34 domy przeznaczono dla urzędników i robotników należących do NSDAP.
Mroczna historia nie ma odzwierciedlenia w teraźniejszości, wszak miejsce jest przeurocze, odcięte od hałaśliwych ulic. Diabełkowo to również dobry przykład dla innych historycznych osiedli, jak należy dbać o zabudowę.

6. Park w Królewskiej Dolinie
Zabytkowy, XVII-wieczny park, zajmuje 2,5 ha. To zaciszne miejsce mieści Dwór Zachariasza Zappio (obecnie przedszkole), trzy stawy, potok, wodospad i alejki z ławeczkami. Otoczenie wzgórzami i lasami, właśnie jesienią dodaje mu kolorytu. Sam park jest niczym oaza historii, zieleni i spokoju.

7. Ulica Narutowicza i Politechnika Gdańska
Ostatnim miejscem, które rekomenduje w niniejszym artykule jest ulica Narutowicza. Panująca tutaj aura, jesienią nabiera niebywałego klimatu. Dywan z liści, szpalery lip, w perspektywie zaś gmach Politechniki Gdańskiej. Widoczna na fotografii wieża zegarowa, zniszczona w 1945 roku, została odbudowana w 2012 roku. Co ciekawe, ma 18 metrów wysokości (czyli więcej niż 4-piętrowy blok mieszkalny), waży 15 ton, a wieńczy ją pozłacana rzeźba Alegorii Nauki.

Kilka (ważnych) słów na koniec
Dziękuję za uwagę i lekturę kolejnego artykułu. Napiszcie mi, jakie miejsca udało się Wam zobaczyć.
Pisząc o tych wszystkich miejscach mam marzenie. Otóż chciałbym, aby każdy, kto pomyśli o Gdańsku, miał w głowie morze możliwości jeżeli chodzi o miejsca godne odwiedzenia.
Jeśli uważacie moje materiały za interesujące i wartościowe, a chcielibyście mi się jakoś odwdzięczyć, możecie to zrobić stawiając mi wirtualną kawę Dziękuję!




