53-letnia Agnieszka straciła wiarę w Tindera. "Na pierwszy rzut oka widać, kto stoi za kontem"

kobieta.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Kobieta przygotowująca się do wyjścia (zdj. ilustracyjne)


Jedna szukała miłości po rozwodzie. Druga odhaczała kandydatów w excelowej tabeli. Trzecia uwierzyła w przyszłość z mężczyzną poznanym online. Wszystkie zderzyły się z tą samą rzeczywistością: randkowanie po 40. i 50. roku życia to dziś nie romantyczna opowieść, ale emocjonalny tor przeszkód. — Budowanie relacji miesiącami wyłącznie przez telefon to pułapka — przestrzega psycholożka Alina Adamowicz.
Idź do oryginalnego materiału