500 figurek sów z całego świata będzie można zobaczyć w Pińczowie. Wydarzenie odbędzie się 20 marca w Domu Ariańskim, gdzie zostanie otwarta niezwykła wystawa poświęcona tym fascynującym ptakom.
Eksponaty pochodzą z kolekcji ojca Nikodema Gdyka – misjonarza, który przez lata swojej działalności przywoził je z licznych podróży.
Jak informuje dyrektor Muzeum Regionalnego w Pińczowie Justyna Dziadek wystawa prezentuje niezwykłą różnorodność form i materiałów. Od klasycznych rzeźb drewnianych i ceramicznych, przez porcelanę, aż po przedmioty codziennego użytku ozdobione motywem sowy.
– Zwiedzający zobaczą m.in. kubki, talerze, torby, znaczki, elementy biżuterii, a choćby nietypowe eksponaty, takie jak pielucha z motywem sowy. Jednym z najbardziej zaskakujących obiektów będzie szczotka do toalety stylizowana na sowę, która – jak zapewniają organizatorzy – nigdy nie była używana.
Nie zabraknie także imponujących form artystycznych. Największa figura sowy, wyrzeźbiona z jednego kawałka drewna, pochodzi ze zbiorów prywatnych i już od kilku lat znajduje się w Domu Ariańskim. Z kolei najmniejsze eksponaty to drobne elementy biżuterii.
Wernisaż rozpocznie się o godzinie 17:00. To jednak dopiero początek atrakcji. Podczas wydarzenia uczestnicy będą mieli okazję zobaczyć prawdziwe sowy, które przyjadą z Ośrodka Edukacji w Umianowicach oraz z Azylu Ptasiego w Złotej. Choć nie wszystkie będzie można dotknąć, z pewnością będzie to niepowtarzalna okazja do obserwacji tych ptaków z bliska.
Fot. Muzeum Regionalne w Pińczowie – FacebookWażnym elementem programu będzie również prelekcja przyrodnicza, którą poprowadzi Dariusz Wiech z Zespołu Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych. Ekspert opowie o życiu, zwyczajach oraz zachowaniach sów, szczególnie w okresie wczesnowiosennym, kiedy ptaki te stają się bardziej aktywne.
Po zakończeniu części oficjalnej zaplanowano nocny spacer po Pińczowie w poszukiwaniu sów w ich naturalnym środowisku. Uczestnicy odwiedzą miejsca, w których regularnie obserwowane są te ptaki.
Jednym z pierwszych przystanków będzie okolica klasztoru franciszkanów, gdzie od kilku lat potwierdzana jest obecność płomykówek – ptaków, które można usłyszeć podczas nocnych polowań – mówi Dariusz Wiech.
– Kolejnym punktem będzie teren w pobliżu biblioteki, gdzie zimą przebywają uszatki. Często tworzą grupy liczące choćby pięć lub sześć osobników, odpoczywających na starych świerkach.
Legenda głosi, iż nazwa Pińczów wywodzi się od słów „pięć sów”. Rycerz wracający z długiej podróży zasnął w tym miejscu, a obudziły go sowy. Rankiem, zachwycony widokiem, postanowił założyć tu miasto i nazwał je „Pięć sów”, co z czasem przekształciło się w Pińczów.
Spacer obejmie także okolice Szkoły Podstawowej nr 1 oraz grodziska, gdzie można spotkać pójdźki – niewielkie sowy aktywne zarówno nocą, jak i w ciągu dnia, znane ze swojego charakterystycznego zachowania i głosów – dodaje. Pójdźka słynie z tego, iż często przekrzywia głowę na bok, co sprawia wrażenie, jakby była zdziwiona albo zaciekawiona.
Wystawa będzie dostępna do listopada.











