5. Triennale Tkaniny Młodych YTAT w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi

magazynszum.pl 4 miesięcy temu

Międzynarodowe Triennale Tkaniny Młodych (YTAT) to przestrzeń, w której różnorodne głosy młodych twórców splatają się w wielowarstwową opowieść. Tegoroczna edycja, osadzona w temacie „Dekonstrukcja / Rekonstrukcja”, nie proponuje jednej, dominującej narracji. Zamiast tego zaprasza do uważnego przyglądania się zróżnicowanym strategiom artystycznym – osobistym, krytycznym, duchowym, społecznym i materialnym.

Poprzednia edycja YTAT odbywała się w czasie pandemii i w obliczu wojny w Ukrainie. Wydawało się wtedy, iż niepokój osiągnął swoje maksimum. Tymczasem przez ostatnie trzy lata świat stał się jeszcze bardziej niepewny, przepełniony lękiem i chaosem, co znalazło swój wyraz również w nastrojach młodych twórców. A jednak to właśnie oni, mimo atmosfery niepewności, w wyraźnie zaangażowany sposób szukają dziś nowych, własnych systemów wartości, próbując patrzeć z innej strony nie tylko na rzeczywistość, ale i na medium, w którym tworzą.

Kristi Komel, „Ruderal Shift”, detal, 2025, 5. YTAT 2025, fot. Paulina Sadrak
Ida Paukkonen, Katja Busk, Riika-Janita Setälä, Emma Simola, Viktor Tykkyläinen, „What Is Left When Nothing Is Left”, detal, 2025, 5. YTAT 2025 fot. Paulina Sadrak
Ela Leko, „Tomorrow will be better”, 2025, 5. YTAT 2025, fot. Paulina Sadrak
Olena Morokhowska, „Dziedzictwo”, 2025, 5. YTAT 2025, fot. Paulina Sadrak
Widok wystawy, 5. YTAT 2025, fot. Paulina Sadrak
Jessica Broberg, „Ornamental Obsession. A Translation from Traditional to Contemporary”, detal, 2025, 5. YTAT 2025 fot. Paulina Sadrak

Wystawa powstała w oparciu o układ tematyczny, który można porównać do atlasu lub archipelagu wysp – przestrzeni znaczeń, emocji i intuicji. Ta metafora, inspirowana koncepcją Atlasu Mnemosyne Aby’ego Warburga, pozwoliła na zaprojektowanie wystawy, która nie porządkuje świata, ale go rozpoznaje – poprzez uważne zestawianie, sąsiedztwa, rezonanse. Zaproponowane przez nas grupy tematyczne – wyspy znaczeń – ukształtowały się nie na podstawie narzuconych kategorii, ale jako efekt uważnej analizy prac.

W pracach nadesłanych z całego świata powracały te same pola znaczeń – duchowość, pamięć, relacje, wojna, tożsamość, przekształcanie materii, które wyłaniały się niezależnie od kontekstu kulturowego, jakby młodzi artyści przeczuwali wspólny rytm świata.

„Gdy zaczynałyśmy pracę nad tą edycją YTAT, było dla nas jasne, iż nie stworzymy wystawy z jednolitym przesłaniem – wspomina Dominika. – Młodzi twórcy nie układają się w jedną linię – raczej splatają się w mapę, w której punkty to osobiste odpowiedzi na rzeczywistość, medium i czas. Właśnie w tej mozaice tkwi siła ich wypowiedzi.”

W trakcie pracy nad wystawą zadawałyśmy sobie pytania: Jak myśleć o ekspozycji, która nie porządkuje, ale prowadzi? Jak dać głos różnym perspektywom bez rozmywania tematu? Jak zaufać młodym twórcom, nie narzucając im gotowej interpretacji? I wreszcie: Jak zbudować strukturę wystawy, która pozwoli na spotkanie, a nie na ocenę? Odpowiedzią stała się struktura wysp – obszarów znaczeń, które są odrębne, ale porozumiewają się ze sobą.

Ida Paukkonen, Katja Busk, Riika-Janita Setälä, Emma Simola, Viktor Tykkyläinen, „What Is Left When Nothing Is Left”, 2025, 5. YTAT 2025 fot. Paulina Sadrak
Widok wystawy, 5. YTAT 2025, fot. Paulina Sadrak
Ieva Laskevičiūtė, „(K)not Repetitions”, detal, 2025, 5. YTAT 2025, fot. Paulina Sadrak
Ewa Dąbkowska, „Zwiastowanie z łabędziem”, 2025, 5. YTAT 2025, fot. Paulina Sadrak

Sekcja otwierająca wystawę – Wierzenia, Religia, Proces, Trans, Medytacja – pełni funkcję symbolicznych wrót. To świadome zaproszenie do wejścia w inny porządek – duchowy, zmysłowy, osobisty. Tkanina staje się tu nie tylko nośnikiem, ale aktem duchowym samym w sobie: strukturą, która przechowuje ślad skupienia, gestu, obecności. Duchowość, jaką prezentują młodzi twórcy, nie wywodzi się z dogmatów, ale z doświadczenia czułości, zachwytu i rytuału codzienności.

To symboliczne otwarcie rezonuje także z szerszymi gestami współczesnej sztuki – choćby z wystawą w Pawilonie Polskim na Biennale w Wenecji 2024, która również podejmowała temat ochrony i rytuałów oswajania lęku. Praca otwierająca YTAT, z motywem gargulca, pełni funkcję strażnika i przewodnika: zatrzymuje to, co złe, i zaprasza do przestrzeni wyciszenia. To nie tylko gest kuratorski, ale także znak czasu – współczesna sztuka coraz częściej posługuje się figurą opiekuna jako formą odzyskiwania sprawczości, szczególnie w obliczu zbiorowych niepokojów.

„Gdy myślę o poprzedniej edycji, jej tło – pandemia i wojna w Ukrainie – wywołało u wielu twórców potrzebę odniesienia się do ogromnego niepokoju – mówi Ania. – Teraz, trzy lata później, chaos i lęk nie zniknęły. Ale zauważam, iż młodzi artyści próbują zbudować coś na tym gruzowisku: systemy wartości, nowe języki, inne punkty odniesienia. Są skupieni, nie szukają już jedynie ekspresji, ale też sensu.”

Obszary tematyczne, takie jak duchowość, pamięć, relacje, ciało, proces czy komentarz społeczny, nie organizują wystawy w sposób hierarchiczny. Raczej otwierają widza na różne sposoby odczytywania świata – od mikroperspektyw po refleksje o kondycji globalnej. Widz nie podąża jednym torem – raczej wędruje między przestrzeniami, wchodząc w rezonans z pracami, które oddychają wspólnie, ale nie tracą indywidualności. W tej wystawie nie ma jednej dominanty – jest za to sieć wątków, prób, wizji i emocji.

„Materia nie jest tylko powierzchnią – jest czasem, zapisem, procesem – zauważa Dominika. – Część z nich traktuje tkaninę jak pamięć. Inni jak ciało. Jeszcze inni jak ekran, na którym może się odbić świat. I wszyscy, choćby ci najbardziej konceptualni, pracują z materiałem bardzo fizycznie.”

Tkanina – rozumiana nie tylko jako materiał, ale jako kod, proces, ślad – staje się medium do opowiadania o transformacji, odnowie, dziedzictwie i przyszłości. Artyści łączą techniki tradycyjne z cyfrowymi, materiały odzyskane z nowymi, sięgając po rzemiosło i technologię równocześnie.

Nina Kruger, „Materia; Unspun”, detal, 2025, 5. YTAT 2025, fot. Paulina Sadrak
Olga Dziąg, „Requem Aeternam”, 2025, 5. YTAT 2025, fot. Paulina Sadrak

Zachwyciła nas dojrzałość uczestników i uczestniczek – świadomość medium, gotowość do eksperymentu, a przede wszystkim – odwaga mówienia własnym głosem. W ich pracach odnajdujemy czułość i gniew, melancholię i wiarę, precyzję i chaos. Niejednokrotnie to właśnie młodzi pokazali nam, iż tkanina może nie tylko dokumentować rzeczywistość, ale także ją transformować. Praca z materią staje się tu nie tylko aktem twórczym, ale także gestem terapeutycznym, politycznym, wspólnotowym.

W wielu realizacjach obecna jest także potrzeba powrotu do siebie – jako aktu ochrony i poszukiwania wartości uniwersalnych, których nie zdążył jeszcze unieważnić świat zewnętrzny. Powrót do siebie nie oznacza ucieczki, ale tworzenie własnej oazy znaczeń.

Wystawę zamyka strefa kontemplacji, pamięci i żałoby – przestrzeń, która nie zamyka, ale otwiera na świat. Prace dotyczące wojny, przemocy systemowej i traumy nie epatują – raczej zostawiają ślad. Tkanina staje się w nich świadkiem, ale też narzędziem oporu i czułości. To właśnie tam – w ciszy, szarości, przetarciu – wybrzmiewa najgłośniej pytanie o sens tworzenia.

„Młodzi artyści pytają: Po co tworzyć? Dla kogo? Jaką rolę może pełnić sztuka w czasach kryzysu? – podkreśla Ania. – I odpowiadają na te pytania bardzo różnymi językami – czasem subtelnie, czasem radykalnie, ale każda z tych odpowiedzi wynika z autentycznej, szczerej potrzeby.”

YTAT 2025 nie jest wystawą o tkaninie – to wystawa, która mówi tkaniną. Miękkim językiem splotów, struktur i pozornie nieuchwytnych znaczeń. Jest mapą współczesnych doświadczeń pokolenia młodych twórców. A także próbą stworzenia bezpiecznej przestrzeni dla tych, którzy – choć tak różni – dzielą potrzebę wyrażenia siebie wobec świata.

Wolność sztuki polega również na tym, iż można zadawać pytania bez lęku – także te najtrudniejsze, niewygodne, bolesne. Przestrzeń sztuki powinna być bezpieczna: nie w sensie wygody, ale możliwości konfrontacji bez strachu. Wystawa YTAT jest właśnie taką przestrzenią – otwartą na szczerość, niejednoznaczność, ryzyko. I to młodzi – jak się okazuje – najczujniej trzymają dziś rękę na pulsie.

Ta różnorodna w strategiach twórczych i formach ekspresji wystawa stanowi odpowiedź na temat główny Triennale: „Dekonstrukcja / Rekonstrukcja” – zinterpretowany tu w sposób organiczny, niehierarchiczny i wielogłosowy.

Nie proponujemy jednej interpretacji – raczej sieć znaczeń, możliwych odczytań i spotkań. Wystawa prowadzi ku temu, co kruche i istotne. Prosi, by się zatrzymać. Prosi, by się zbliżyć. Dla nas – kuratorek – była to również okazja do głębokiego spotkania: z młodą sztuką, z naszymi własnymi pytaniami i ze sobą nawzajem. Wierzymy, iż to spotkanie zostanie także z widzami.

Idź do oryginalnego materiału