Fanką kapusty kiszonej jestem od dziecka. Potrafiłam zakraść się nocą do lodówki, wyjąć pół słoika i zjeść na poczekaniu, jak niektórzy chrupią chipsy. Jeszcze bardziej lubię surówkę z kapusty kiszonej. U mnie w domu podawało się taką, jak u Kuronia. Przekazuję ci dalej jego przepis. Nie ma nic lepszego do ryb i potrawek z kurczaka (w białym sosie, z marchewką i groszkiem).