Ulewne deszcze nawiedzające Afrykę od tygodni doprowadziły do gwałtownych powodzi, które od początku roku doprowadziły do śmierci ponad 100 osób. Szczególnie trudna sytuacja panuje w Zimbabwe, Republice Południowej Afryki i Mozambiku. W przypadku ostatniego kraju władze zaapelowały o szczególną ostrożność, gdyż w wodach, które zalały domy, pojawiły się krokodyle.
REKLAMA
Zobacz wideo Skąd do nas wracają bociany?
Gwałtowne powodzie w Afryce. Władze ostrzegają przed krokodylami
W Mozambiku z powodu powodzi zginęło 13 osób, z czego za śmierć trzech odpowiadają niebezpieczne zwierzęta. - Poziom rzek rośnie i dociera do obszarów miejskich lub gęsto zaludnionych... więc krokodyle, które w tym przypadku żyją w rzece Limpopo, mogą przedostać się na tereny zamieszkałe, które w tej chwili są zalane wodą, co budzi obawy - przestrzega szefowa Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Humanitarnej w Mozambiku cytowana przez portal africannews.com. Rzeka Limpopo ma swój początek w Republice Południowej Afryki, skąd płynie przez Mozambik i wpada do Oceanu Indyjskiego.
Jak informuje serwis trtafrika.com, dwie osoby zginęły w ataku krokodyla, do którego doszło w Xai-Xai w stolicy prowincji Gaza na początku stycznia. Trzy kolejne zostały ranne. Do drugiego śmiertelnego wypadku z udziałem zwierzęcia doszło w niewielkim miasteczku w prowincji Maputo, zwanym Moamba, gdzie zginął mężczyzna. - Chcemy zaapelować do wszystkich, aby nie zbliżali się do stojących wód, ponieważ dryfują w nich krokodyle. Rzeki połączyły się ze wszystkim obszarami gdzie jest woda - przestrzegał sekretarz prowincji Maputo Henriques Bongece.
Kryzys humanitarny i ryzyko chorób. Mieszkańcy nie mają dostępu do opieki zdrowotnej
Krokodyle to niejedyne zagrożenie dla mieszkańców zalanych terenów. Na skutek powodzi pod wodą znalazło się tysiące domów oraz infrastruktura, w tym mosty, placówki służby zdrowia, szkoły. Jak informuje portal pbs.org, organizacje humanitarne donoszą, iż z tego powodu pogłębiający się kryzys humanitarny dotknął ponad 700 tys. osób, z czego połowa to dzieci. Tylko w prowincjach Gaza i Maputo zniszczeniu uległo co najmniej 44 placówek służby zdrowia, pozostawiając tysiące osób bez należytej opieki. Portal kslnewsradio.com zaznacza też, iż powódź zrujnowała znaczną część plonów. Rośnie ryzyko głodu i chorób przenoszonych przez wodę, w tym cholery.





