Oj długo mi zeszło z tymi pisankami. I to nie tylko z wyszywaniem, ale również z pokazaniem na blogu, gdyż skończyłam je wyszywać w maju.
Oto jak prezentuje się ostatnia - ósma i całość. Na zagospodarowanie muszą troszkę poczekać, ale wszystko wskazuje, iż powstaną z nich ozdoby na piku.









