15 MIŁYCH RZECZY DO ZROBIENIA W MARCU

basiaszmydt.pl 1 miesiąc temu

Z ogromnym opóźnieniem, ale jak zwykle z najszczerszymi intencjami i nadzieją na to, iż dostarczę Ci garść inspiracji, zapraszam cię do lektury listy 15 miłych rzeczy do zrobienia w marcu.

Wybrałam te naprawdę proste, prawdziwie wiosenne i dające powiew świeżości i nowości.

I choć za nami niemal połowa marca liczę na to, iż znajdziesz tu cos dla siebie.

1. KUPIĘ PIERWSZY WIOSENNY BUKIET KWIATÓW

To akurat łatwe zadanie. W sklepach pojawiły się już moje ukochane tulipany we wszystkich kolorach tęczy, a do tego szafirki, żonkile, narcyzy i hiacynty. Wystarczy jedna wyprawa do najbliższego supermarketu, trochę kreatywności i ten pierwszy wiosenny element w domu cieszy natychmiast. Zamiast ciętych kwiatów lubię też kupować te w doniczkach. Wstawiam je np. do wazy na zupę, uzupełniam suszonym mchem i w ten sposób cieszę się swoim wiosennym bukietem dłużej. Na kwantowe zakupy polecam tez wybrać się na giełdę kwiatową.

2. WYPIJĘ POPOŁUDNIOWĄ KAWĘ NA OGRÓDKU

Na ten piękny, zielony ogród jeszcze będę musiała trochę poczekać, ale już teraz po południu słońce przyjemnie ogrzewa. Wystawiłam jeden fotel na taras i zamierzam delektować się popołudniową kawą w ogródku, obmyślając, co posadzę w tym roku. Chwila takiej 15-minutowej ekspozycji na słońce po pierwsze znacząco poprawia nastrój, a po drugie jest dla nas zdrowa.

3. BĘDĘ ZBIERAĆ WYDMUSZKI Z JAJEK

W tym roku mam ogromną chęć na to, by zrobić mnóstwo pięknych i prostych dekoracji wielkanocnych, zwłaszcza iż cała rodzina wpada do nas w gości. Zaczęłam zbierać skorupki i wydmuszki po jajkach już teraz. Przez miesiąc nazbiera się ich odpowiednia ilość, a ja przekopię Pinteresta w poszukiwaniu inspiracji na wielkanocne dekoracje. Nie zawsze świąteczne dekoracje muszą pochodzić z chińskich sklepów. Czasem wystarczy odrobina czasu i kreatywności, by wyczarować coś prostego, ładnego, a przy tym taniego i ekologicznego.

4. OBEJRZĘ W KINIE FILM „WIELKI MARTY”

Jak co miesiąc szukam czegoś, na co mogłabym się wybrać do kina lub teatru. W marcu zaintrygował mnie film „Wielki Marty” z Timothée Chalamet w roli głównej.

5. POSADZĘ SZCZYPIOREK

Jestem stęskniona za świeżymi warzywami. Na nowalijki jeszcze trochę muszę poczekać, ale niech Ań moim parapecie pojawi się chociaż szczypiorek. To zawsze odrobina wiosny na talerzu.

6. UMYJĘ OKNA

To niesamowite jakich intensywnych kolorów nabiera świat, gdy umyje się okna i wpuści do domu trochę świeżego, rześkiego, wiosennego powietrza. Mycie okien wiosną to mój rytuał, który uwielbiam. Jest jak nowy, obiecujący rozdział tego roku.

7. ZROBIĘ GALERIĘ ZE ZDJĘĆ I PLAKATÓW

Po tym jak ostatnio musiałam zaszpachlować, a następnie pozacierać kilkadziesiąt mniejszych i większych dziur po gwoździach w naszych ścianach, podjęłam decyzję, iż od dzisiaj wszelkie ramki i plakaty zawieszam na rzepach do tego przeznaczonych.

Tym razem chcę przygotować galerię na ścianie w jadalni, a o tym, jak wykorzystuję do tego między innymi stare ramki znalezione w lumpeksach, pisałam tutaj:

JAK WYKORZYSTAĆ STARE RAMKI?

Screenshot

8. UGOTUJĘ ZUPĘ Z ZIELONEGO GROSZKU

Proszę oto przepis. Zielony, pełen witamin, prawdziwie wiosenny!

ZUPA Z ZIELONEGO GROSZKU – PROSTY I PYSZNY PRZEPIS

9. SPAKUJĘ DO PUDEŁ ZIMOWĄ GARDEROBĘ

I zrobię to z ogromną przyjemnością! Dosyć już tych grubych, puchowych kurtek i ciężkich butów. Mój system przechowywania zimowej odzieży jest dosyć prosty: po prostu wkładam je do dużych plastikowych pudeł, w których umieszczam kilka kostek mydła i zamykam je pokrywką. Buty czyszczę, suszę, pastuję, wypycham gazetami i również przechowuję w dużych, plastikowych pudłach. W ten sposób i kurtki, i płaszcze zimowe, i buty służą mi wiele lat. Aha no i jestem szczęściarą z dużą piwnicą, która ma dużo miejsca do przechowywania – takie uroki starych domów.

10. PÓJDĘ NA PEDIKIUR PODOLOGICZNY

Pora przywrócić blask stopom, które przez wiele, zimowych miesięcy były schowane w zimowych butach i grubych skarpetach. Dlaczego pedikiur pedologiczny? Pedikiur podologiczny to coś więcej niż zwykły zabieg pielęgnacyjny. Wykonywany przez specjalistę podologa, skupia się nie tylko na estetyce stóp, ale przede wszystkim na ich zdrowiu. Podczas takiego zabiegu opracowywane są zrogowacenia, modzele, odciski czy pękające pięty, a także problematyczne paznokcie. Dzięki temu stopy nie tylko wyglądają lepiej, ale przede wszystkim przestają boleć i są w dużo lepszej kondycji. To świetna forma profilaktyki – szczególnie wtedy, gdy chcemy zadbać o stopy kompleksowo, zanim drobne problemy zaczną się pogłębiać.

11. WYSTAWIĘ 10 RZECZY NA VINTED

Ilość ubrań, które chciałabym sprzedać na Vinted często mnie przytłacza i wolę zamknąć je w szafce udając, iż problem nie istnieje. Dlatego postanowiłam, iż będę działać małymi kroczkami. 10 sztuk w miesiącu nie brzmi już tak strasznie, prawda?

12. WYPRÓBUJĘ NOWY PRZEPIS NA CIASTO DO PIZZY

A ten idealny przepis na pizzę jest przeze mnie intensywnie poszukiwany. Po tym jak zakupiłam piec do pizzy, marzy m się pizza jak z włoskiej knajpki. Może Ty takim przepisem dysponujesz i chcesz się nim ze mną podzielić w komentarzu?

13. WYBIORĘ SIĘ NA CAŁODNIOWY SPACER Z APARATEM

Kocham robić zdjęcia! Nie skłamię jednak, iż ogromną ich większość robię telefonem, który zawsze mam przy sobie. Zapomniałam już, jaką jakość niesie ze sobą fotografowanie aparatem i jak dużą przyjemność czerpałam z łapania kadrów w mój obiektyw. Ostatnio coraz częściej wyciągam mój sprzęt do fotografowania, co bardzo mnie cieszy, bo im więcej takich chwil ze zdjęciami, tym większa wena twórcza i więcej treści tutaj.

14. UŁOŻĘ PUZZLE

Dostałam jesienią przepiękne puzzle, których do tej pory nie ułożyłam. Gdy to zrobię, oprawię je w ramkę i powieszę w naszej spiżarce Audiobook w tle, herbata z miodem i cytryną w kubku, otwarte okno, przez które będzie wpadać śpiew ptaków i puzzle. Jak dla mnie brzmi to cudownie. Bardzo potrzebuję takich analogowych rozrywek, żeby wyciszyć mój układ nerwowy.

15. NAPISZĘ ROZDZIAŁ EBOOKA

Nie zliczę już, jak wiele moich projektów miało swój fantastyczny początek i jak wiele z nich po tym obiecującym początku trafiło do szuflady mojego biurka, czekając na swoje lepsze dni (a raczej moje lepsze dni). Tak samo zadziało się z e-bookiem, w którym to miałam opisać moją historię wygranej walki z insulinoopornością, nadwagą, problemami z hormonami. Mam przygotowane wszystkie przepyszne przepisy, ich zdjęcia, sposób wykonania. Został mi dosłownie miesiąc rzetelnej, systematycznej pracy nad nim, by mógł ujrzeć światło dzienne i tym samym pomóc dziewczynom, które są na początku tej drogi, które nie wiedzą od czego zacząć, które gubią się w gąszczu często sprzecznych informacji, i które z całego serca pragną zmiany i tego, by znów poczuć się młodo i zdrowo. Bardzo mi zależy na tym projekcie <3

Będę wdzięczna, jeżeli będziesz mocno trzymać za mnie kciuki.

(to może być inspiracja dla Ciebie, by wrócić do czegoś, co Ty dawno temu schowałaś do szuflady)

Życzę Ci wspaniałej reszty marca – wiosny za oknem, wiosny na talerzu i wiosny w sercu <3

Uściski

Basia Szmydt

Idź do oryginalnego materiału