zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
Przed sądem w Hanowerze rozpoczął się proces 39-letniego mężczyzny pochodzącego z Polski, któremu prokuratura zarzuca 103 przestępstwa seksualne. Miał przez kilka lat odurzać swoją partnerkę, a następnie wykorzystywać ją seksualnie. Śledztwo doprowadziło do wszczęcia dziesiątek kolejnych postępowań w kilku krajach.
Według prokuratury do przestępstw miało dochodzić w latach 2021–2026 w regionie Hanoweru oraz w jednym z miejscowych hoteli. Oskarżony miał podawać kobiecie środki nasenne lub ketaminę, a następnie wykorzystywać ją seksualnie. Część zdarzeń miała być przez niego nagrywana, a materiały trafiały później do internetu.
39-latek nie odniósł się do zarzutów podczas rozpoczęcia procesu. Jego obrońca poinformował, iż oskarżony korzysta z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Skala prowadzonego śledztwa jest ogromna. Policja zabezpieczyła ponad 42 tys. plików wideo. Około 1700 z nich uznano za istotne z punktu widzenia postępowania karnego. Śledczy przeanalizowali również blisko 6 tys. rozmów prowadzonych na internetowych czatach.
Na trop podejrzanego policja trafiła podczas monitorowania internetu w poszukiwaniu materiałów przedstawiających przemoc seksualną. Analiza zabezpieczonych danych doprowadziła do wszczęcia 78 kolejnych postępowań dotyczących osób, z którymi kontaktował się oskarżony. Sprawy prowadzone są w Niemczech oraz co najmniej dziesięciu innych państwach.
Śledczy natrafili ponadto na ślady niemal 100 potencjalnych ofiar, których tożsamości dotychczas nie udało się ustalić. We Francji wydano już nakaz aresztowania kolejnego podejrzanego.
W materiałach pojawił się również wątek możliwej kolejnej ofiary w Polsce. Tą częścią sprawy zajmują się polskie organy ścigania.
Niemieccy śledczy wskazują, iż większą uwagę na podobne przestępstwa zwróciła głośna sprawa Francuzki Gisèle Pelicot, która przez lata była odurzana przez męża i wykorzystywana seksualnie przez wielu mężczyzn. Proces we Francji zakończył się w 2024 roku wyrokami skazującymi.








