Overtourism, czyli nadmierna turystyka, to zjawisko, które dotyka coraz więcej ciekawych kierunków wakacyjnych. Turystów jest tak dużo, iż negatywnie wpływa to na codzienne życie mieszkańców, z czego jedną z największych bolączek jest brak lokali do kupna czy na długoterminowy najem. Wiele osób woli udostępniać noclegi turystom - krócej, a przy tym drożej. Z podobnym zjawiskiem postanowiła walczyć Chorwacja. Już widać pierwsze efekty.
REKLAMA
Zobacz wideo Tam turyści jeszcze nie latają, a warto. Nieoczywiste kierunki wakacji
Mniej noclegów dla turystów w Chorwacji. Więcej osób wynajmuje na długie okresy
Jak informuje serwis croatiaweek.com, Chorwacja odnotowała olbrzymi spadek liczby miejsc noclegowych dla turystów. Mowa o prawie 10 tys. lokali, które przestały być dla nich dostępne. Co ciekawe, po raz pierwszy od 2018 roku prywatni wynajmujący odnotowali wzrost obłożenia, przy czym równocześnie wzrosła liczba podatników oferujących mieszkania na okres długoterminowy. Różnica wynosi 14 proc. To aż 3,6 tys. dodatkowych właścicieli, którzy wcześniej udostępniali swoje lokale na krótki czas. Dla mieszkańców, którzy dotychczas mieli problem ze znalezieniem lokum jest to zdecydowanie zmiana na plus.
Chorwacja (zdjęcie ilustracyjne)Fot. Waldemar Gorlewski / Agencja Wyborcza.pl
Olbrzymie zmiany w Chorwacji. "Jesteśmy bardzo zadowoleni"
W rozmowie z serwisem net.hr minister turystyki przyznał, iż zmiana niewątpliwie jest rezultatem przeprowadzonej wcześniej reformy prawnej i podatkowej. Jak zaznaczył, już rok temu rząd informował, iż celem zmian jest poprawienie obłożenia istniejących obiektów, zahamowanie niekontrolowanego powstawania nowych oraz stworzenie warunków dla lepszej jakości życia, z czego dostępność mieszkań na wynajem długoterminowy była priorytetem.
- To nie był krótkotrwały krok, ale zmiana kierunku. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni - powiedział. Przypomnijmy, iż w związku ze zmianami od zeszłego roku właściciele nieruchomości płacą wyższe podatki, co zdaniem polityka było konieczne, aby stworzyć równowagę. - Turystyka pozostawiona wyłącznie samej sobie, rynkowi, może mieć poważne, nieobliczalne konsekwencje dla destynacji - zaznaczył. Wyjaśnił przy tym, iż ministerstwo nie podejmuje decyzji o wysokości podatku liniowego, gdyż ustalają go miasta i gminy. Rząd określił jedynie minimalną i maksymalną stawkę.
Czy noclegi będą droższe? "Szybko odczujemy konsekwencje"
Minister zwrócił uwagę na jeszcze jedną rzecz, która jego zdaniem jest największym zagrożeniem dla nadchodzącego sezonu turystycznego. Mowa oczywiście o cenach. - Badania pokazują, iż w przyszłym roku goście będą podróżować rzadziej i wydawać mniej. Cena jest kluczowym czynnikiem przy wyborze kierunku - powiedział. Głównym problemem wcale nie są same noclegi, gdyż w zeszłym sezonie wyniki hoteli i kempingów wzrosły, a handel detaliczny, gastronomia i transport. Niemniej malejąca liczba lokali na wynajem dla turystów budzi obawy samych odwiedzających, którzy zastanawiają się, jak wpłynie to na ceny pozostałych. Dlatego też polityk zaapelował do przedsiębiorców o stabilizację cen. - jeżeli nam się to nie uda, bardzo gwałtownie odczujemy konsekwencje - przestrzegł. Był_ś w Chorwacji? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
